Bajka o małym piesku, który szukał swojego miejsca
Pikselek, mały piesek, wyrusza w podróż, by znaleźć miejsce, w którym będzie czuł się kochany i bezpieczny. Uczy się, że dom to nie tylko ściany, ale przede wszystkim serca przyjaciół.
Bajka o małym piesku, który szukał swojego miejsca
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Pikselek był małym, rudym pieskiem o wielkich, brązowych oczach i jednym uszku, które zawsze sterczało do góry. Mieszkał w schronisku, w małym kojcu, ale marzył o tym, by znaleźć swój własny dom – taki, w którym będzie mógł spać na miękkiej poduszce i dostawać smakołyki po obiedzie.
Pewnego dnia, gdy słońce świeciło wysoko na niebie, Pikselek postanowił, że wyruszy w świat. Prześlizgnął się przez małą dziurę w płocie i pobiegł w stronę lasu. Po drodze spotkał wiewiórkę, która zbierała orzechy. – Gdzie idziesz, mały piesku? – zapytała wiewiórka. – Szukam swojego miejsca – odpowiedział Pikselek. – Miejsca, gdzie będę kochany.
Wiewiórka zaprowadziła go do swojej dziupli na drzewie. Było tam ciepło i pachniało mchem, ale Pikselek nie mógł wejść po gałęziach. – To nie jest miejsce dla mnie – westchnął. Podziękował wiewiórce i ruszył dalej.
Po chwili spotkał zająca, który skakał po łące. – Chodź, pokażę ci moją norę! – zawołał zając. Nora była długa i ciemna, a Pikselek bał się, że się zgubi. – Dziękuję, ale to nie jest dom dla pieska – powiedział grzecznie i pobiegł dalej.
Zmęczony i głodny usiadł pod wielkim dębem. Nagle usłyszał cichy płacz. To była mała dziewczynka o imieniu Zosia. – Zgubiłam się – szlochała. Pikselek podszedł do niej i polizał ją po ręce. – Nie martw się, pomogę ci znaleźć drogę do domu – jakby powiedział merdając ogonem.
Razem szli przez las, aż wyszli na polanę, gdzie stał mały, biały domek. – To mój dom! – ucieszyła się Zosia. W drzwiach stała jej mama, która przytuliła córkę. Gdy zobaczyła Pikselka, uśmiechnęła się. – Wygląda na to, że znalazłeś dzisiaj swojego przyjaciela – powiedziała. – I swój dom – dodała Zosia, biorąc pieska na ręce.
Tego wieczoru Pikselek po raz pierwszy spał na miękkiej poduszce, a Zosia głaskała go po głowie. Patrzyli przez okno na gwiazdy, a piesek czuł, że wreszcie znalazł swoje miejsce – tam, gdzie jest miłość i bezpieczeństwo. – Dobranoc, Pikselku – szepnęła Zosia. – Dobranoc – odpowiedział cichutkim merdnięciem ogona.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Dom to nie tylko budynek, ale przede wszystkim ludzie, którzy cię kochają i akceptują.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka?
- 2Kogo Pikselek spotkał w lesie?
- 3Czego nauczył się mały piesek?
O bajce „Bajka o małym piesku, który szukał swojego miejsca"
Ta ciepła bajka o małym piesku dla 5-latka to idealna opowieść na dobranoc, którą przeczytasz w 5 minut. Pomoże dziecku zrozumieć, że prawdziwy dom jest tam, gdzie czujemy się kochani i akceptowani.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- O zwierzętach
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Dom to nie tylko budynek, ale przede wszystkim ludzie, którzy cię kochają i akceptują.