Bajka o lisku urwisku, który zgubił ogon
Mały lisek Rikuś gubi ogon przez swoje figle i musi nauczyć się, że czasem warto być ostrożnym, by nie stracić tego, co najcenniejsze.
Bajka o lisku urwisku, który zgubił ogon
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W lesie nad rzeczką mieszkał mały lisek o imieniu Rikuś. Miał rude futerko, bystre oczka i ogon tak puszysty, że wszyscy mówili na niego „Chmurka”. Ale Rikuś był też prawdziwym urwisem – uwielbiał skakać po kamieniach, gonić motyle i chować się w krzakach, brodząc po kolana w błocie.
Pewnego słonecznego poranka Rikuś postanowił sprawdzić, czy zdoła przejść po wystającym konarze nad strumieniem. – Popatrzcie, jaki jestem odważny! – zawołał do wiewiórki Krysi, która siedziała na sośnie. Konar był śliski od mchu, ale lisek nie zważał na ostrzeżenia przyjaciółki. Machał ogonem na boki, próbując utrzymać równowagę.
Nagle gałąź zatrzeszczała, a Rikuś z impetem wpadł do chłodnej wody. Plusk! Wszyscy mieszkańcy lasu spojrzeli w stronę strumienia. Wygramolił się na brzeg ociekający wodą i kichnął tak głośno, że aż spłoszył jaskółki. – Nic mi nie jest! – krzyknął, ale zaraz zorientował się, że czegoś brakuje. Jego piękny, puszysty ogon został na konarze, który teraz dryfował w dół rzeki.
Lisek bardzo się zmartwił. Bez ogona czuł się mały i smutny. Pobiegł do mamy, która suszyła jagody na polanie. – Mamusiu, zgubiłem Chmurkę! – płakał, wtulając się w jej futro. Mama lisa przytuliła go mocno i powiedziała: – Nie martw się, ogon odrośnie, ale potrzebuje czasu, żeby znów być puszysty. Pamiętaj, że czasami zbytnia odwaga może sprawić kłopot.
Rikuś postanowił, że przez kilka dni będzie bardzo ostrożny. Pomagał mamie zbierać liście na posłanie, a wieczorem opowiadał innym zwierzętom o swojej przygodzie. Zajączek Kicuś przyznał, że on też kiedyś wpadł w jeżyny, bo nie patrzył pod nogi. Wszyscy się śmiali, ale zrozumieli, że warto słuchać rad.
Minął tydzień. Pewnego ranka Rikuś obudził się i poczuł coś miękkiego za sobą. Obejrzał się i zobaczył – mały, nowiutki ogonek! Nie był jeszcze taki puszysty jak dawniej, ale rósł z dnia na dzień. Lisek uśmiechnął się do siebie i postanowił, że od tej pory będzie uważał, ale nie przestanie się bawić – tylko mądrzej.
Gdy zapadł wieczór, mama lisa zaprowadziła Rikusia do norki, otuliła go mchem i liśćmi. – Dobranoc, mój urwisie – szepnęła. Lisek zamknął oczy i patrzył przez okno na migoczące gwiazdy. Czul ciepło ogonka i słyszał szum rzeki. Pomyślał, że choć bycie urwisem jest fajne, to jeszcze fajniej mieć blisko mamę i nie gubić tego, co ważne. Jego oddech stał się równy i spokojny, a sen przyszedł cicho, jak liść wirujący nad ziemią.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Czasem nasze figle mogą sprawić kłopoty, ale ważne, żeby wyciągnąć z nich naukę i być bardziej ostrożnym, nie tracąc przy tym radości z zabawy.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka o lisku urwisku?
- 2Co przydarzyło się Rikusiowi, gdy skakał po konarze?
- 3Czego nauczył się mały lisek po zgubieniu ogona?
O bajce „Bajka o lisku urwisku, który zgubił ogon"
Bajka o lisku urwisku dla 4 latka to ciepła, 3-minutowa opowieść o przygodach i odpowiedzialności. Idealna na dobranoc, uczy małych odkrywców, że bycie ostrożnym nie oznacza rezygnacji z zabawy. Spokojne zakończenie pomoże dziecku wyciszyć się przed snem.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- O zwierzętach
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 3 min
- Morał:
- Czasem nasze figle mogą sprawić kłopoty, ale ważne, żeby wyciągnąć z nich naukę i być bardziej ostrożnym, nie tracąc przy tym radości z zabawy.