Wiewiórka Lusia i leśna pomoc
Mała wiewiórka Lusia gubi się w lesie, ale dzięki dobroci spotkanych zwierząt uczy się, że warto pomagać innym i zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże.
Wiewiórka Lusia i leśna pomoc
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W Zielonym Lesie, gdzie wysokie sosny sięgały do nieba, a strumyki cicho śpiewały swoje piosenki, mieszkała mała wiewiórka o imieniu Lusia. Miała rude futerko, puszysty ogon i wielką ciekawość świata. Pewnego dnia postanowiła pobiec dalej niż zwykle, aby zobaczyć, co kryje się tam, gdzie kończy się znajoma polana.
Lusia skakała z gałęzi na gałąź, zbierając szyszki i ciesząc się wiatrem we włosach. Nagle zorientowała się, że nie poznaje drzew wokół – wszystkie wyglądały tak samo, a ścieżka, którą przyszła, zniknęła w gęstych krzakach. Zaczęło jej się robić smutno i trochę straszno. Usiadła na mchu i cichutko zapłakała.
Nagle nadbiegła mała sarenka o imieniu Kropka. „Czemu płaczesz, wiewióreczko?” – zapytała. Lusia opowiedziała, że się zgubiła. „Nie martw się” – powiedziała Kropka – „ja znam las, ale żeby ci pomóc, musisz mi obiecać, że kiedyś pomożesz innym, tak jak ja teraz tobie”. Lusia kiwnęła głową i uśmiechnęła się.
Kropka poprowadziła Lusię przez łąkę pełną kwiatów, ale nagle na ich drodze pojawił się wielki głaz. „Tu musimy przejść, ale kamień jest za ciężki” – westchnęła sarenka. Wtedy zza krzaka wyskoczył zajączek Skoczek. „Mogę pomóc! Kiedyś zgubiłem się i ktoś mi pomógł, więc teraz ja pomagam” – powiedział i zaczął podważać głaz swoimi silnymi łapkami. Razem z Luską i Kropką udało im się go usunąć.
Droga była już wolna, ale zapadał zmrok. „Już prawie jesteśmy przy twojej polanie” – powiedziała Kropka. Nagle usłyszeli cichy płacz pod starym dębem. To była mała sowa Zosia, która wypadła z gniazda i nie mogła wlecieć z powrotem. „Pomóżmy jej” – zaproponowała Lusia. Skoczek podskoczył, Kropka podłożyła swój grzbiet, a Lusia pomogła sowie wejść na gałąź. Sowa podziękowała i puściła im świetlika, który oświetlił drogę.
W końcu Lusia zobaczyła swoją dziuplę. Mama wiewiórka czekała z lampką zrobioną z żołędzi. „Mamo, zgubiłam się, ale inni mi pomogli” – powiedziała Lusia. Mama przytuliła ją i powiedziała: „Pamiętaj, córeczko, że w lesie każdy może na kogoś liczyć, jeśli tylko sam jest dobry i pomocny”. Lusia obiecała sobie, że zawsze będzie pomagać innym.
Tej nocy Lusia wśliznęła się do swojego mięciutkiego gniazdka z mchu. Przez okno z liści widziała tysiące gwiazd na niebie. Czuła się bezpieczna i szczęśliwa. „Dobranoc, lesie. Dobranoc, gwiazdy” – szepnęła i zasnęła słodko, marząc o przygodach z nowymi przyjaciółmi.
Morał i rozmowa po bajce
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Kogo Lusia spotkała jako pierwsze w lesie, gdy się zgubiła?
- 2Jak zwierzęta pomogły sowie Zosii wrócić na drzewo?
- 3Jaką obietnicę złożyła Lusia sarence Kropce na początku spotkania?
O bajce „Wiewiórka Lusia i leśna pomoc"
Przeczytaj tę bajkę w 5 minut, idealną dla dziecka w wieku 4-7 lat. Uczy o życzliwości i przyjaźni w lesie, pomagając maluchom zrozumieć siłę wzajemnej pomocy.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min