Heidi i zagubiony dźwięk
Poznaj Heidi, która uczy się, że prawdziwa przyjaźń i pomaganie innym dają więcej radości niż posiadanie rzeczy.
Heidi i zagubiony dźwięk
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym domku na wzgórzu mieszkała Heidi – dziewczynka z jasnymi loczkami i oczami jak dwa błyszczące kamyki. Każdego ranka wstawała wcześnie, by pobiec na łąkę, gdzie pasły się krowy, a dzwoneczki grały cichą melodię. Ale dzisiaj coś było nie tak.
Heidi usiadła na kamieniu i nadstawiła uszu. Zamiast dźwięcznego "ding-dong" usłyszała tylko ciszę. Największa krowa, Łaciata, stała smutna i kręciła głową. "Gdzie mój dzwonek?" – zamuczała cicho. Heidi podbiegła i pogłaskała ją po miękkim nosie. "Znajdę go" – szepnęła.
Dziewczynka pobiegła do lasu. Pod wielkim dębem spotkała wiewiórkę Gryzę. "Widziałeś złoty dzwonek Łaciatej?" – zapytała. Gryza podrapała się po brzuszku. "Widziałem, ale nie dam ci go. Sam chcę go mieć, żeby dzwonić na śniadanie" – odpowiedział. Heidi zmartwiła się, ale pomyślała: "Może dam mu coś innego". Wyjęła z kieszeni dwa orzechy laskowe. "Masz, to dla ciebie. Dzwonek jest ważniejszy dla Łaciatej". Wiewiórka wziął orzechy i puścił dzwonek.
Heidi szła dalej. Na polanie zobaczyła liska Chytrka, który bawił się dzwonkiem. "Podrzuciłem go wysoko! Łap!" – szczekał radośnie. Ale dzwonek zawisł na gałęzi. Heidi wspięła się na drzewo, choć bała się wysokości. Zdjęła dzwonek i dała liskowi swój czerwony szalik. "Będzie ci ciepło, a ja mam już sweterek". Lisek ucieszył się i pogłaskał dzwonek, nim Heidi go schowała.
W końcu dotarła nad strumyk. Na kamieniu siedział bóbr Robi i płakał. "Zgubiłem swój ulubiony kamyk. A dzwonek... chciałem go zamienić, ale już nie mogę". Heidi usiadła obok. "Pomogę ci go znaleźć" – powiedziała cicho. Razem szukali w wodzie i pod kamieniami. Nagle Robi krzyknął: "Jest!" Kamyk leżał obok mostka. Bóbr oddał dzwonek i objął Heidi swoją puszystą łapą.
Heidi wróciła na łąkę. Założyła dzwonek Łaciatej na szyję. "Ding-dong, ding-dong!" – zagrał radośnie. Wtedy usłyszała ciche bzyczenie. Pszczoła Maja usiadła jej na dłoni. "Pomogłaś wszystkim, a sama nie wzięłaś nic. Ale zobacz – kwiaty zakwitły dla ciebie". Heidi spojrzała – cała łąka była usiana kolorowymi kwiatami.
Wieczorem Heidi położyła się w swoim łóżeczku, a przez okno wpadało światło gwiazd. Słychać było ciche "ding-dong" z łąki. Heidi zamknęła oczy i pomyślała: "Najpiękniejszy dźwięk to ten, który cieszy innych". Wiatr przyniósł zapach siana, a mała dziewczynka zasnęła spokojnie, wiedząc, że dobro wraca do nas w najmilszych chwilach.
Dobranoc, skarbie. Niech ci się śnią łąki pełne dzwonków i przyjaciół, którzy potrzebują twojej pomocy. Każdy mały gest dobra sprawia, że świat staje się jaśniejszy.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Czasem najcenniejsze, co możemy dać, to pomoc i dobre serce – wtedy wszystko wokół nas rozkwita.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O kim była dzisiejsza bajka?
- 2Jak Heidi pomogła wiewiórce i liskowi?
- 3Co sprawiło, że łąka zakwitła?
O bajce „Heidi i zagubiony dźwięk"
Przeczytaj dziecku ciepłą bajkę o Heidi, która odkrywa, że najważniejsze są dobre uczynki i przyjaźń. Idealna na dobranoc dla 5-latka, uczy wrażliwości i bezinteresowności. Czas czytania: 4 minuty.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 4 min
- Morał:
- Czasem najcenniejsze, co możemy dać, to pomoc i dobre serce – wtedy wszystko wokół nas rozkwita.