Bajka o grzybach, które uczyły cierpliwości
Mały jeżyk Franek uczy się od leśnych grzybów, że cierpliwość i szacunek do natury przynoszą najpiękniejsze owoce. Ciepła opowieść na dobranoc.
Bajka o grzybach, które uczyły cierpliwości
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym, zielonym lesie, gdzie promienie słońca tańczyły między drzewami, mieszkał mały jeżyk o imieniu Franek. Franek miał kolce jak igiełki i nos różowy jak malinka, ale przede wszystkim miał wielkie serce i jeszcze większą ciekawość świata.
Pewnego dnia Franek wybrał się na spacer, bo usłyszał, że w lesie pojawiły się grzyby. „Muszę je zobaczyć!” – pomyślał i pobiegł w stronę polany, gdzie zawsze rosły borowiki. Po drodze spotkał wiewiórkę Zosię, która skakała z gałęzi na gałąź. „Zosiu, wiesz, gdzie są grzyby?” – zapytał. „Tam, pod starym dębem!” – zawołała wiewiórka i pomknęła dalej.
Franek dotarł pod dąb, ale zobaczył tylko małe, białe kuleczki wystające spod mchu. „To dopiero początek” – powiedział cichutko muchomor, który stał opodal. „Grzyby potrzebują czasu, by urosnąć. Nie można ich zrywać, gdy są małe. Trzeba poczekać, aż dojrzeją.” Franek westchnął, ale postanowił posłuchać rady mądrego muchomora.
Każdego dnia Franek wracał pod dąb. Najpierw grzybki były wielkości jego łapki, potem wielkości orzecha, a w końcu – po kilku dniach – urosły na dobre. Były piękne: brązowe kapelusze, białe nóżki, a pod spodem delikatna gąbka. Franek aż podskoczył z radości.
„Teraz możesz je zerwać” – powiedział muchomor. „Ale pamiętaj, żeby zrywać je delikatnie, by nie uszkodzić grzybni. Dzięki temu w przyszłym roku też wyrosną nowe.” Franek ostrożnie ujął jednego borowika, drugiego, trzeciego… i włożył je do koszyka.
W drodze do domu spotkał mamę, która czekała na niego z uśmiechem. „Franku, jakie piękne grzyby! Aż trzy!” – pochwaliła. „Nauczyłem się, że trzeba być cierpliwym i szanować las” – odpowiedział Franek. Mama pogłaskała go po kolcach i powiedziała: „To bardzo mądra lekcja.”
Wieczorem, gdy na niebie pojawiły się pierwsze gwiazdy, Franek leżał w swoim łóżku z listków i mchu. Myślał o grzybach, które czekały, aż urosną, i o tym, jak dobrze jest umieć czekać. Przez okno wpadało miękkie światło księżyca, a w oddali słychać było szum lasu.
„Dobranoc, lesie” – wyszeptał Franek. „Dobranoc, grzybki.” I zamknął oczy, czując, jak spokój otula go jak ciepły kocyk. A w lesie wszystko zasypiało – jedno westchnienie, jedna gwiazda, jedna dobra noc.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Cierpliwość i szacunek do natury sprawiają, że nagroda jest jeszcze piękniejsza.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka?
- 2Kogo spotkał Franek w lesie?
- 3Czego nauczył się jeżyk od grzybów?
O bajce „Bajka o grzybach, które uczyły cierpliwości"
Bajka o grzybach dla 5-latka to krótka, spokojna opowieść na dobranoc, która uczy cierpliwości i szacunku do przyrody. Czas czytania: 5 minut. Idealna do wspólnego wyciszenia przed snem.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Cierpliwość i szacunek do natury sprawiają, że nagroda jest jeszcze piękniejsza.