Przejdź do treści
💛 Wartości7+ lat 4 min czytania

Franklin i mały skarb

Franklin znajduje złoty medalion i wyrusza w podróż, by zwrócić go właścicielowi. Ciepła opowieść o odpowiedzialności i dobroci na dobranoc.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

Pewnego słonecznego popołudnia Franklin szedł wesoło ścieżką przez las. W ręku trzymał mały kamyk, który podrzucał do góry i łapał. Nagle coś błysnęło w słońcu między liśćmi. Franklin przystanął i schylił się – to był mały, złoty medalion w kształcie serca.

Franklin podniósł medalion i obejrzał go dokładnie. Był lekko porysowany, a na środku widniał wygrawerowany mały listek. „Ktoś musiał to zgubić” – pomyślał. Postanowił, że nie zabierze go do domu, tylko spróbuje znaleźć właściciela. Przeszedł kawałek dalej i spotkał wiewiórkę Kasię, która zbierała orzechy.

„Kasiu, czy to twój medalion?” – zapytał Franklin. Wiewiórka pokręciła głową. „Nie, nie mam takich rzeczy. Może to sroki? One lubią błyszczące przedmioty.” Franklin podziękował i ruszył w stronę starego dębu, gdzie mieszkała sroka Michalina. Michalina spojrzała na medalion i powiedziała: „Ładny, ale nie mój. Ja zbieram guziki i grosiki.”

Franklin był już trochę zmęczony, ale nie poddawał się. Usiadł na kamieniu i pomyślał: „Gdybym ja zgubił coś ważnego, chciałbym, żeby ktoś mi to oddał.” Wtedy usłyszał cichutkie pukanie. To była mała myszka Tola, która chowała się pod krzakiem. Miała zapłakane oczy.

„Tolu, co się stało?” – zapytał Franklin. Myszka wyszeptała: „Zgubiłam medalion od babci. Dostałam go na urodziny i bardzo mi na nim zależy.” Franklin uśmiechnął się i wyciągnął dłoń. „Czy ten jest twój?” Oczy Toli rozbłysły. „Tak! To on! Dziękuję, Franklin!” – zawołała radośnie i przytuliła medalion.

Franklin poczuł w sercu ciepło. „Cieszę się, że mogłem pomóc” – powiedział. Tola podskoczyła i zaprosiła go na małą herbatkę w swoim norce. Franklin zgodził się chętnie. Siedzieli razem, pili sok z jagód i rozmawiali o tym, jak ważne jest, by dbać o swoje rzeczy i o innych.

Gdy słońce zaczęło zachodzić, Franklin wrócił do domu. Mama żółwica przytuliła go i zapytała, co robił. Opowiedział jej całą historię. Mama pogłaskała go po skorupce i powiedziała: „Jesteś dobrym żółwikiem, Franklinku. Pomaganie innym to najpiękniejszy skarb, jaki można mieć.”

Wieczorem Franklin umył zęby, włożył piżamę i położył się do łóżka. Przez okno widział na niebie pierwsze gwiazdy. Jedna z nich mrugała do niego jak małe światełko. „Dobranoc, gwiazdo” – szepnął Franklin. „Dobranoc, Franklinku” – odpowiedziała cisza. I zamknął oczy, marząc o jutrzejszych przygodach.

O bajce „Franklin i mały skarb"

Przeczytaj dziecku na dobranoc oryginalną bajkę o Franklinie po polsku dla 7-latka – żółwiu, który znajduje tajemniczy przedmiot. Ta krótka, ciepła opowieść (czas czytania: ok. 5 minut) uczy odpowiedzialności i pomagania innym. Idealna dla przedszkolaków i uczniów pierwszych klas.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
7+ lat
Czas czytania:
4 min
Morał:
Pomaganie innym i oddawanie zgubionych rzeczy sprawia, że nasze serce staje się bogatsze.