Bajka o Franklim i Zaczarowanym Kamieniu
Frankie, mały żółwik, uczy się, że dzielenie się tym, co najcenniejsze, przynosi największą radość. Ciepła opowieść na dobranoc o przyjaźni i sercu.
Bajka o Franklim i Zaczarowanym Kamieniu
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Frankie był małym żółwiem, który mieszkał w zielonej dolinie nad strumykiem. Miał gładki, zielony pancerzyk i jasne oczy, które zawsze patrzyły z ciekawością na świat. Najbardziej jednak lubił patrzeć na mały, lśniący kamień, który znalazł pewnego dnia wśród trawy.
Kamień był okrągły i błyszczał jak małe słoneczko. Frankie trzymał go w łapce i oglądał pod każdym kątem. „Jest mój i tylko mój” – myślał. Chował go w najgłębszej kieszonce swojego plecaka i nigdy nikomu nie pokazywał.
Pewnego dnia do strumyka przyszła jego przyjaciółka, wiewiórka Kasia. „Frankie, co takiego chowasz?” – zapytała. Frankie spuścił głowę. „To tylko zwykły kamyk” – odpowiedział. Kasia uśmiechnęła się i pobiegła dalej, skacząc między drzewami.
Frankie usiadł pod starym dębem i wyjął kamień. Nagle usłyszał cichutki głos: „Dlaczego nie chcesz dzielić się mną z innymi?”. To kamień mówił! Frankie aż podskoczył. „Ale… jesteś mój” – wyjąkał. „Tak, ale radość rośnie, gdy się nią dzielisz” – odpowiedział kamień ciepłym, cichym głosem.
Frankie zamyślił się. Pomyślał o Kasi, o zajączku Filipie i o małej myszce Poli. Często bawili się razem, ale Frankie zawsze chował kamień. Postanowił spróbować. „Pokażę im ciebie” – szepnął do kamienia. Kamień rozbłysnął jasno na chwilę.
Następnego dnia Frankie wyjął kamień wśród przyjaciół. „Patrzcie, co znalazłem”. Kasia, Filip i Pola przybiegli zaciekawieni. Światło kamienia tańczyło na ich noskach. „Jaki piękny!” – wołali. Frankie poczuł ciepło w sercu, bo widział ich radość. Kamień zdawał się świecić jeszcze mocniej.
Od tej pory Frankie często bawił się z przyjaciółmi i pozwalał im dotykać kamienia. Każdy mógł go potrzymać przez chwilę. Okazało się, że dzielenie się nim wcale nie zabiera Frankowi radości, przeciwnie – każdy uśmiech dodawał kamieniowi blasku.
Wieczorem, gdy Frankie kładł się spać w swojej małej muszli, kamień spokojnie leżał obok na poduszce. Cieniutki głos szepnął: „Dziękuję, Frankie. Dziś byłem najszczęśliwszym kamieniem na świecie”. Frankie uśmiechnął się, zamknął oczy i słuchał, jak strumyk śpiewa mu kołysankę. Srebrne gwiazdy mrugały nad doliną, a wszystko wokół cichutko zasypiało.
Morał i rozmowa po bajce
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była ta bajka?
- 2Co czuł Frankie, kiedy dzielił się kamieniem z przyjaciółmi?
- 3Jaki był morał tej historyjki?
O bajce „Bajka o Franklim i Zaczarowanym Kamieniu"
Przeczytaj dziecku tę oryginalną bajkę o żółwiu Frankim, idealną na dobranoc dla 5-latka. Zajmuje około 4-5 minut, uczy wartości dzielenia się i przyjaźni bez zbędnego moralizowania. Łagodny nastrój pomoże maluchowi spokojnie zasnąć.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 4 min