Pikus i kurczaki z farmy
Piesek Pikus uwielbiał gonić kurczaki, aż pewnego dnia przewrócił karmnik. Wtedy zrozumiał, że prawdziwa zabawa nie może sprawiać innym przykrości.
Pikus i kurczaki z farmy
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
Rozmiar tekstu: normalna
Darmowy PDF z delikatnym brandingiem — możesz go udostępniać znajomym!
Wersja bez znaku wodnego dostępna w Premium.
— Bajka do czytania —
Na małej, zielonej farmie mieszkał piesek o imieniu Pikus. Miał białą łatkę na ogonie i bardzo lubił biegać za wszystkim, co się ruszało. Najbardziej lubił gonić kurczaki – one zawsze uciekały z głośnym gdakaniem, a Pikus myślał, że to świetna zabawa.
Każdego ranka, gdy słońce wschodziło nad stodołą, Pikus wybiegał na podwórko i patrzył, czy kurczaki już wyszły z kurnika. „Dziś pobiegam za nimi jeszcze szybciej!” – szczekał wesoło, merdając ogonem. Kurczaki jednak nie były zachwycone – bały się pędzącego psa i chowały w krzakach.
Pewnego dnia Pikus gonił najmniejszą kurkę, Białopiórkę. Biegł tak szybko, że nie zauważył stojącego na drodze karmnika. TRACH! Przewrócił go z hukiem, a ziarno rozsypało się po całym podwórku. Kurczaki zatrzymały się i smutno popatrzyły na rozsypane jedzenie. „To był nasz obiadek” – powiedziała najstarsza kura, Kasia.
Pikus przestał szczekać. Zobaczył, że kurczaki nie uciekają, tylko stoją cicho i patrzą na ziemię. W jego psim sercu zrobiło się dziwnie – nie czuł radości, tylko smutek. „Przepraszam” – szepnął Pikus i położył uszy po sobie. „Nie chciałem, żeby wam zabrakło jedzenia. Myślałem, że gonitwa to tylko zabawa.”
Wtedy Białopiórka podeszła do niego i powiedziała: „Gdybyś biegał z nami, a nie za nami, też byłoby wesoło. Możemy bawić się w chowanego albo w skoki przez patyk.” Pikusowi zaświeciły się oczy. „Naprawdę? Nauczycie mnie?” – zapytał. Kurczaki kiwnęły głowami, a Pikus pomógł im zebrać wszystkie ziarna do karmnika.
Od tamtego dnia piesek i kurczaki bawili się razem w spokojniejsze gry. Pikus nauczył się, że nie trzeba gonić, żeby być szczęśliwym – wystarczy być blisko przyjaciół. Każdego popołudnia biegali po łące, ale tak, żeby nikt nie był smutny. A Pikus zawsze pilnował, by karmnik stał bezpiecznie na swoim miejscu.
Gdy zapadł zmrok, na niebie pojawiły się pierwsze gwiazdy. Pikus wszedł do budy, zwinął się w kłębek i zamknął oczy. Obok niego, pod daszkiem, spały kurczaki – jeden obok drugiego, cichutko gdakając przez sen. Na farmie zapanowała cisza, a księżyc świecił ciepłym światłem na wszystkie zwierzęta.
Po przeczytaniu
Zatrzymajcie się na chwilę. Te pytania pomagają dziecku opowiedzieć, co zapamiętało i jak zrozumiało historię.
Morał bajki
Prawdziwa zabawa to taka, przy której wszyscy są szczęśliwi.
Porozmawiajcie chwilę
- 1O kim była ta bajka?
- 2Co przytrafiło się karmnikowi, gdy Pikus gonił kurczaki?
- 3Czego nauczył się Pikus od kurczaków?
Redakcja Bajki za darmo
Bajki dla dzieci — doświadczenie w edukacji i rozwoju najmłodszych
📖 Słownictwo z bajki — nowe słowa dla dziecka
Rozmawiaj z dzieckiem o nowych słowach — to wspiera rozwój mowy i rozumienie tekstu.
Stwórz podobną bajkę z imieniem dziecka
Dziecko pokocha bajkę, w której samo jest bohaterem! Na podstawie tej opowieści stworzymy spersonalizowaną wersję z imieniem Twojego dziecka, tym samym przesłaniem i ulubionymi motywami.
Zamów tę bajkę wideo dla swojego dziecka
Spersonalizowana animacja inspirowana bajką „Pikus i kurczaki z farmy” — z imieniem dziecka, zdjęciem i lektorem. Gotowa w kilka minut. Idealny prezent na każdą okazję.
Bez subskrypcji · MP4 na email · 48h na zwrot
Informacje o tej bajce
Pikus i kurczaki z farmy
Bajka o farmie dla 4-latka to krótka, ciepła opowiastka o piesku Pikusie, który uczy się szacunku do innych. Idealna na dobranoc, rozwija empatię i pokazuje wartość współpracy. Czas czytania: ok. 5 minut.
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Opublikowano:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Prawdziwa zabawa to taka, przy której wszyscy są szczęśliwi.