Gwiazdkowy braciszek
Czterolatek Leoś poznaje, jak cudownie jest mieć małego braciszka. Uczy się cierpliwości, opiekuńczości i odkrywa, że miłość w rodzinie tylko rośnie.
Gwiazdkowy braciszek
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
Rozmiar tekstu: normalna
Darmowy PDF z delikatnym brandingiem — możesz go udostępniać znajomym!
Wersja bez znaku wodnego dostępna w Premium.
— Bajka do czytania —
W małym domku na skraju lasu mieszkał czteroletni Leoś z mamą i tatą. Lew Leoś miał jasne, kręcone włosy i zawsze śpiewał piosenkę o rakietach, gdy jadł śniadanie.
Pewnego dnia tata powiedział: „Leosiu, za kilka dni w naszym domu zjawi się ktoś bardzo mały. To będzie twój braciszek albo siostrzyczka. Będzie malutki jak chomik i bardzo dużo spał.” Leoś zmarszczył nos. „A czy on umie się bawić?” – zapytał. Tata uśmiechnął się: „Na razie tylko je i śpi, ale ty możesz go nauczyć wszystkiego.”
Kiedy dzidziuś przyjechał z mamą ze szpitala, Leoś zobaczył maleńką buzię zawiniętą w kocyk w gwiazdki. „To twój brat, Franio” – szepnęła mama. Leoś dotknął paluszka dzidziusia, a ten złapał go mocno. Leoś pisnął z zachwytu: „Mocno trzyma! Będzie pilotem rakiety!”
Ale potem przyszły trudne chwile. Mama długo karmiła Frania, tata bujał go w ramionach, a Leoś czekał pod drzwiami z ulubioną grą. „Kiedy będziecie się ze mną bawić?” – mruknął. Mama przytuliła go: „Kochamy was obu. Ty jesteś moim wielkim mistrzem, a Franio – małym uczniem. Pomożesz mi go pilnować?”
Leoś dostał specjalną misję: śpiewać dzidziusiowi kołysanki o rakietach. Śpiewał cichutko, a Franio patrzył na niego wielkimi oczami. I wtedy Leoś poczuł, że w brzuszku rozlewa mu się ciepło jak po kakao. „On mnie słucha!” – szepnął do siebie.
Pewnej nocy Franio płakał, a Leoś wstał cichutko, wziął swoją pluszową rakietę i położył obok braciszka. „Masz, to twój pierwszy statek” – powiedział. Franio natychmiast przestał płakać. Mama z tatą spojrzeli na siebie z uśmiechem.
Od tej chwili Leoś każdego dnia uczył Frania: jak pokazywać gwiazdkę na niebie, jak dmuchać na dmuchawce, jak skakać jak żabka. A kiedy Franio rósł, Leoś zawsze mówił: „To ja ci pokazałem, jak się śmieje słońce.”
Tej nocy Leoś leżał w łóżeczku obok Frania. Przez okno wpadało srebrne światło księżyca, a na suficie tańczyły cienie. Leoś zamknął oczy i szepnął: „Dobranoc, mały braciszku. Jutro nauczę cię piosenki o rakietach.” W pokoju zrobiło się cicho jak w gwiazdach, a sen otulił obu chłopców swoim miękkim kocem.
Po przeczytaniu
Zatrzymajcie się na chwilę. Te pytania pomagają dziecku opowiedzieć, co zapamiętało i jak zrozumiało historię.
Morał bajki
Kiedy pojawia się rodzeństwo, miłości nie ubywa – tylko przybywa, jak gwiazd na niebie.
Porozmawiajcie chwilę
- 1O czym była bajka? – Jak Leoś poznał swojego małego braciszka.
- 2Co robił Leoś, żeby pomóc dzidziusiowi?
- 3Jaka była najważniejsza myśl z tej bajki?
Redakcja Bajki za darmo
Bajki dla dzieci — doświadczenie w edukacji i rozwoju najmłodszych
📖 Słownictwo z bajki — nowe słowa dla dziecka
Rozmawiaj z dzieckiem o nowych słowach — to wspiera rozwój mowy i rozumienie tekstu.
Stwórz podobną bajkę z imieniem dziecka
Dziecko pokocha bajkę, w której samo jest bohaterem! Na podstawie tej opowieści stworzymy spersonalizowaną wersję z imieniem Twojego dziecka, tym samym przesłaniem i ulubionymi motywami.
Zamów tę bajkę wideo dla swojego dziecka
Spersonalizowana animacja inspirowana bajką „Gwiazdkowy braciszek” — z imieniem dziecka, zdjęciem i lektorem. Gotowa w kilka minut. Idealny prezent na każdą okazję.
Bez subskrypcji · MP4 na email · 48h na zwrot
Informacje o tej bajce
Gwiazdkowy braciszek
Bajka o dzidziusiu dla 4-latka, która łagodnie wprowadza dziecko w temat nowego rodzeństwa. Czas czytania: około 6 minut. Idealna przed snem, uczy empatii i radości z bycia starszym bratem lub siostrą.
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Opublikowano:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 6 min
- Morał:
- Kiedy pojawia się rodzeństwo, miłości nie ubywa – tylko przybywa, jak gwiazd na niebie.