Przejdź do treści
💛 Wartości7+ lat 5 min czytania

Dzidziusie z Leśnej Polany

Pewnego dnia Tuptuś, najmniejszy z leśnych dzidziusiów, oddalił się od gromadki i zgubił. Inne dzidziusie ruszyły na poszukiwania, ucząc się, jak ważna jest pomoc i troska o innych.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

Gdzieś w głębi lasu, pod wielkim dębem, mieszkały małe, puszyste istotki – dzidziusie. Każdy z nich miał srebrzyste skrzydełka, które w słońcu migotały jak krople rosy, i ogromne, ciekawe oczy. Kiedy nie fruwały wśród liści, opiekowały się domem: zbierały zapachy z kwiatów, podlewały młode rośliny i układały do snu zmęczone żuki. Najmłodszy był Tuptuś – zawsze chciał wszystko zobaczyć, dotknąć i sprawdzić.

Pewnego popołudnia, gdy inne dzidziusie snuły nici pajęczej na nowy hamak, Tuptuś wymknął się poza polanę. „Zajrzę tylko za ten pagórek!” – szepnął i pokicał w stronę wysokich paproci. Szybko zapomniał o reszcie, bo po drodze znalazł kamyk w kształcie serca, a chwilę potem jagodę tak słodką, że aż zamknął oczy.

Kiedy w końcu podniósł wzrok, dookoła były nieznane drzewa, a znajoma polana zniknęła. Zrobiło się cicho – tylko wiatr poruszał liśćmi, a w oddali coś zaszeleściło. Tuptusiowi zadygotały skrzydełka. „Ojej… gdzie są moi przyjaciele?” – wyszeptał, siadając na mchu. Po policzku potoczyła się łezka.

Tymczasem na polanie Mikuś, najstarsza z dzidziusiów, zawołał: „Tuptusia nie ma!” Wszystkie stworzonka natychmiast przerwały pracę. „Musimy go znaleźć!” – powiedział Bajbus, który zawsze nosił ze sobą mapkę z kory. Rozłożył ją na liściu, a reszta otoczyła go kołem.

Zaczęły się poszukiwania. Malwinka badała zapachy w powietrzu, Bajuszek sprawdzał ślady na ziemi, a Iskierka latała nad koronami drzew, wołając: „Tuptuś! Jesteś tam?” Każdy robił coś innego, ale wszyscy chcieli tego samego – żeby Tuptuś wrócił bezpiecznie.

W końcu Malwinka wyczuła znajomy zapach jagód za strumykiem. Dzidziusie poleciały we wskazanym kierunku. I rzeczywiście – pod starym bukiem siedział zmęczony Tuptuś, tuląc kamyk w kształcie serca. „Znaleźliście mnie!” – pisnął, a na jego twarzy pojawił się uśmiech. Wszystkie dzidziusie objęły go ciasno, jakby chciały powiedzieć: „Jesteśmy razem i to najważniejsze”.

Wrócili na polanę, gdy słońce chyliło się ku zachodowi. Mikuś zapalił małe świetliki, które rozwiesili wokół hamaków. Tuptuś opowiedział swoją przygodę, a reszta słuchała, kiwał głowami i głaskała go po skrzydełkach. „Pamiętaj, Tuptusiu” – powiedział Bajbus – „nawet jeśli coś cię zachwyci, nie oddalaj się sam. My zawsze przyjdziemy ci pomóc, ale lepiej, żebyśmy byli razem od początku”.

Kiedy noc obsypała niebo gwiazdami, dzidziusie ułożyły się w hamaku z pajęczyny. Tuptuś, otulony ciepłem przyjaciół, patrzył w rozgwieżdżone niebo i czuł, że już nigdy nie chce się gubić. Powoli opadały mu powieki, a wokół roznosił się zapach macierzanki. „Dobranoc, dzidziusie” – szepnął wiatr i pogasił świetliki jedno po drugim.

O bajce „Dzidziusie z Leśnej Polany"

Przeczytaj dziecku ciepłą bajkę o dzidziusiach – małych leśnych opiekunach, którzy uczą się współpracy i troski. Opowieść idealna dla 7-latka, rozwija empatię i poczucie wspólnoty. Czas czytania: około 5 minut.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
7+ lat
Czas czytania:
5 min
Morał:
Każdy jest ważny, a kiedy działamy razem i troszczymy się o siebie, nawet największe zmartwienie zamienia się w radość.