Przejdź do treści
💛 Wartości4–7 lat 5 min czytania

Duch, który zgubił swój szelest

Poznajcie duszka Szelesia, który zgubił swój charakterystyczny szelest. Wraz z przyjaciółmi uczy się, że bycie sobą jest najważniejsze.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

W małym, przytulnym domku na skraju lasu mieszkał sobie malutki duszek o imieniu Szelesio. Był to wyjątkowy duszek, bo zamiast straszyć, uwielbiał szeleścić. Każdego wieczoru, gdy zapadał zmrok, Szelesio wsuwał się do pokojów dzieci i szeleścił cichutko: szu-szu-szu, szeleszcząc liśćmi, które nosił w swojej kieszonce. Dzieciaki uśmiechały się przez sen, bo ten dźwięk był dla nich jak kołysanka.

Pewnego dnia Szelesio obudził się i stwierdził, że nie słyszy swojego szelestu. Spojrzał na swoją kieszonkę – była pusta! Liście gdzieś zniknęły. – O nie! – westchnął smutno. – Jak teraz będę usypiał dzieci? – Zaczął szukać wszędzie: pod łóżkiem, za szafą, a nawet w kuchni, gdzie pachniało ciasteczkami. Ale liści ani śladu.

Wtedy do okna zapukała mała sowa Zuzia. – Co się stało, Szelesiu? – zapytała, przekrzywiając główkę. – Zgubiłem swój szelest – odpowiedział duszek ze łzami w oczach. – Bez niego nie jestem prawdziwym duchem. – Sowa zaśmiała się cichutko. – Jesteś duchem, bo masz dobre serce, a nie dlatego, że szeleścisz. Chodź, pomogę ci szukać.

Razem przeszukali cały las. Spotkali jeża Igiełkę, który grzebał w liściach. – Nie widziałeś moich liści? – spytał Szelesio. – Widziałem – odparł jeż. – Leżały pod starym dębem, ale porwał je wiatr. – Szelesio spuścił główkę. – To już nigdy nie będę szeleścił. – Jeż dotknął go swoim kolczastym noskiem. – Możesz szeleścić inaczej. Spróbuj potrząsnąć suchą trawą!

Szelesio posłuchał rady. Potrząsnął trawą, ale wydała tylko ciche: chrzęst-chrzęst. – To nie to samo – mruknął. – Ale ładnie brzmi – powiedziała Zuzia. – A może użyjesz papieru? – Duszek wyciągnął z kieszeni kawałek papieru i zgiął go. Usłyszał: szast-prast! – O! To też fajne – ucieszył się. – Ale nadal tęsknię za moim szelestem.

Nagle zza krzaka wyszedł stary krecik Krecik. – Słyszałem, że szukasz liści – powiedział. – W mojej norze jest ich pełno, bo wiatr nawiał mi ich do spiżarni. Chodź, wybierzesz sobie najładniejsze. – Szelesio wskoczył za krecikiem do nory. Znalazł tam całą stertę suchych, brązowych liści. Wybrał kilka, włożył do kieszonki i zaszeleścił: szu-szu-szu! – Udało się! – krzyknął szczęśliwy.

Wieczorem Szelesio wrócił do domku dzieci. Wślizgnął się do pokoju i zaczął szeleścić jak dawniej. Dzieci uśmiechnęły się przez sen, a jedno z nich wyszeptało: – Dobranoc, Szelesiu. – Duszek poczuł, że jest dokładnie takim duchem, jakim być powinien. Położył się na parapecie, patrzył w gwiazdy i myślał: „Najważniejsze, że mam przyjaciół i że mogę dawać radość innym. Szelest to tylko dodatek.”

I tak, przy cichym szeleszczeniu liści, wszystkie dzieci zasnęły spokojnie. Gwiazdy na niebie mrugały do Szelesia, a on uśmiechnął się i szepnął: – Dobranoc, świecie. Dobranoc, przyjaciele. – Potem zamknął oczy i zasnął, marząc o kolejnych przygodach.

O bajce „Duch, który zgubił swój szelest"

Czas czytania: ok. 5 minut. Wiek: 4-7 lat. Bajka o duchach dla 4 latka, która uczy akceptacji siebie i przyjaźni, bez straszenia – idealna na spokojne zasypianie.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
5 min
Morał:
Prawdziwa wartość nie tkwi w tym, co robimy, ale w tym, kim jesteśmy i jak traktujemy innych.