Duch, który zgubił swój szelest
Poznajcie duszka Szelesia, który zgubił swój charakterystyczny szelest. Wraz z przyjaciółmi uczy się, że bycie sobą jest najważniejsze.
Duch, który zgubił swój szelest
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym, przytulnym domku na skraju lasu mieszkał sobie malutki duszek o imieniu Szelesio. Był to wyjątkowy duszek, bo zamiast straszyć, uwielbiał szeleścić. Każdego wieczoru, gdy zapadał zmrok, Szelesio wsuwał się do pokojów dzieci i szeleścił cichutko: szu-szu-szu, szeleszcząc liśćmi, które nosił w swojej kieszonce. Dzieciaki uśmiechały się przez sen, bo ten dźwięk był dla nich jak kołysanka.
Pewnego dnia Szelesio obudził się i stwierdził, że nie słyszy swojego szelestu. Spojrzał na swoją kieszonkę – była pusta! Liście gdzieś zniknęły. – O nie! – westchnął smutno. – Jak teraz będę usypiał dzieci? – Zaczął szukać wszędzie: pod łóżkiem, za szafą, a nawet w kuchni, gdzie pachniało ciasteczkami. Ale liści ani śladu.
Wtedy do okna zapukała mała sowa Zuzia. – Co się stało, Szelesiu? – zapytała, przekrzywiając główkę. – Zgubiłem swój szelest – odpowiedział duszek ze łzami w oczach. – Bez niego nie jestem prawdziwym duchem. – Sowa zaśmiała się cichutko. – Jesteś duchem, bo masz dobre serce, a nie dlatego, że szeleścisz. Chodź, pomogę ci szukać.
Razem przeszukali cały las. Spotkali jeża Igiełkę, który grzebał w liściach. – Nie widziałeś moich liści? – spytał Szelesio. – Widziałem – odparł jeż. – Leżały pod starym dębem, ale porwał je wiatr. – Szelesio spuścił główkę. – To już nigdy nie będę szeleścił. – Jeż dotknął go swoim kolczastym noskiem. – Możesz szeleścić inaczej. Spróbuj potrząsnąć suchą trawą!
Szelesio posłuchał rady. Potrząsnął trawą, ale wydała tylko ciche: chrzęst-chrzęst. – To nie to samo – mruknął. – Ale ładnie brzmi – powiedziała Zuzia. – A może użyjesz papieru? – Duszek wyciągnął z kieszeni kawałek papieru i zgiął go. Usłyszał: szast-prast! – O! To też fajne – ucieszył się. – Ale nadal tęsknię za moim szelestem.
Nagle zza krzaka wyszedł stary krecik Krecik. – Słyszałem, że szukasz liści – powiedział. – W mojej norze jest ich pełno, bo wiatr nawiał mi ich do spiżarni. Chodź, wybierzesz sobie najładniejsze. – Szelesio wskoczył za krecikiem do nory. Znalazł tam całą stertę suchych, brązowych liści. Wybrał kilka, włożył do kieszonki i zaszeleścił: szu-szu-szu! – Udało się! – krzyknął szczęśliwy.
Wieczorem Szelesio wrócił do domku dzieci. Wślizgnął się do pokoju i zaczął szeleścić jak dawniej. Dzieci uśmiechnęły się przez sen, a jedno z nich wyszeptało: – Dobranoc, Szelesiu. – Duszek poczuł, że jest dokładnie takim duchem, jakim być powinien. Położył się na parapecie, patrzył w gwiazdy i myślał: „Najważniejsze, że mam przyjaciół i że mogę dawać radość innym. Szelest to tylko dodatek.”
I tak, przy cichym szeleszczeniu liści, wszystkie dzieci zasnęły spokojnie. Gwiazdy na niebie mrugały do Szelesia, a on uśmiechnął się i szepnął: – Dobranoc, świecie. Dobranoc, przyjaciele. – Potem zamknął oczy i zasnął, marząc o kolejnych przygodach.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Prawdziwa wartość nie tkwi w tym, co robimy, ale w tym, kim jesteśmy i jak traktujemy innych.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka?
- 2Dlaczego Szelesio był smutny?
- 3Kto pomógł Szelesiowi znaleźć nowe liście?
O bajce „Duch, który zgubił swój szelest"
Czas czytania: ok. 5 minut. Wiek: 4-7 lat. Bajka o duchach dla 4 latka, która uczy akceptacji siebie i przyjaźni, bez straszenia – idealna na spokojne zasypianie.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Prawdziwa wartość nie tkwi w tym, co robimy, ale w tym, kim jesteśmy i jak traktujemy innych.