Bajka o czarownicy, która zapomniała czarować
Poznajcie Zgadzidę, czarownicę, która straciła pamięć i odkryła, że magia tkwi w codziennej pomocy innym.
Bajka o czarownicy, która zapomniała czarować
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Dawno temu, na skraju Wielkiego Lasu, mieszkała czarownica imieniem Zgadzida. Mimo przerażającej nazwy była niską, pulchną staruszką w kapeluszu z dziurą na pompon. Każdego ranka warzyła zioła, suszyła kwiaty i piekła chleb, który pachniał cynamonem i szczęściem. Tylko że pewnego dnia obudziła się i… zapomniała wszystkich zaklęć!
Zgadzida usiadła na skraju łóżka i patrzyła na swój koci czajnik. „Czy to nie jest rondelek? A może to msza?” – zastanawiała się, drapiąc się po nosie. W kuchni czekały miotły do odpędzenia deszczu, worek z iskierkami do rozświetlania nocy i słoik, który ponoć pokazywał, czy woda jest smutna. Lecz żadne zaklęcie nie przychodziło jej do głowy.
Tego dnia w lesie pojawiła się zguba: mały borsuk zgubił drogę do nory. Płakał tak głośno, że echem odbijało się od sosen. Zgadzida usłyszała go i podeszła. „Nie umiem ci pomóc zaklęciem – powiedziała cicho – ale pamiętam, że przy mchach po północnej stronie drzewa rosną poziomki. Może twój tata czeka tam, gdzie najsłodsze owoce?” Borsuk otarł łapką łzy i pobiegł we wskazaną stronę.
Następnego dnia do chatki zapukał wróbel ze skrzydłem w bandażu. Zgadzida nie miała magicznej maści, ale przyniosła mu miód i ciepłe mleko. „Miód leczy lepiej niż zaklęcia” – mruknęła, a ptaszek z wdzięcznością nastroszył piórka.
Z czasem do czarownicy zaczęły przychodzić inne zwierzęta: ślimak bez muszli, jeż z kolcami w górę, a nawet sowa, która zgubiła okulary. Zgadzida każdego wysłuchała, dała dobry pomysł albo ciepłe słowo. Jej chatka zamieniła się w przytulne miejsce pełne śmiechu i zapachu rumianku.
Pewnej nocy, gdy księżyc wisiał nisko jak lampka, Zgadzida położyła się spać i zobaczyła, że na jej poduszce leży gwiazdka z napisem: „Magia to pamiętanie o innych”. Wtedy wszystko wróciło: wiedziała już, że zaklęcia są ważne, ale najważniejsza jest pomoc i życzliwość.
Od tamtej pory każdego dnia czarownica łączyła swoje stare zaklęcia z nowym zwyczajem: wypytywała sąsiadów, jak się czują. A gdy zapadał zmrok, siadała na progu, patrzyła w niebo i szeptała: „Dobranoc, lesie. Dobranoc, gwiazdy. Dobranoc, wszystkim, którzy czekają na odrobinę ciepła”.
I tak, w ciszy i pachnącym powietrzu, cały las zasypiał spokojnie, wiedząc, że Zgadzida zawsze będzie pamiętać, co naprawdę liczy się w czarodziejskim życiu.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Prawdziwa magia to dobroć i uwaga, którą obdarzamy innych.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Dlaczego Zgadzida nie mogła czarować na początku bajki?
- 2Kto przyszedł do niej po pomoc i jak ona im pomogła?
- 3Jaką wskazówkę znalazła Zgadzida na poduszce?
O bajce „Bajka o czarownicy, która zapomniała czarować"
Bajka o czarownicy dla 7-latka, która uczy, że prawdziwa magia to dobroć i troska. Czas czytania: 5 minut. Idealna na dobranoc, rozwija empatię i pokazuje wartość pomagania.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Prawdziwa magia to dobroć i uwaga, którą obdarzamy innych.