Przejdź do treści
💛 Wartości4–7 lat 6 min czytania

Bajka o Babie Jadze, która zgubiła miotłę

Poznajcie Baby Jagę, która nie miała swojej słynnej miotły i musiała nauczyć się czegoś nowego. Zabawna i ciepła opowieść o przyjaźni i pomaganiu.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

Dawno, dawno temu, w gęstym lesie, stała sobie mała, krzywa chatka na kurzej nóżce. W chatce mieszkała Baba Jaga – ale nie taka straszna, jaką wszyscy sobie wyobrażają. Ta Baba Jaga miała siwe włosy, duży nos z brodawką i starą, podartą chustę, ale najbardziej ze wszystkiego kochała swoją miotłę.

Pewnego ranka Baba Jaga obudziła się i chciała polecieć na spacer. Sięgnęła po miotłę stojącą w kącie, ale miotły nie było! Zniknęła! Jaga zaskomlała: „Ojej, gdzież się podziała moja kochana miotła?” W chacie było ciemno, więc zapaliła świecę i zaczęła szukać. Pod stołem, za piecem, w kominie – nigdzie nie znalazła miotły. Była bardzo smutna, bo bez miotły nie mogła latać.

Wyszła przed chatkę i zobaczyła, że na podwórku ktoś zostawił ślady. Były to małe, okrągłe łapki – chyba wiewiórki albo zajączka. Jaga westchnęła: „Może ktoś zabrał moją miotłę?” I postanowiła iść na poszukiwania. Szła przez las, a po drodze spotkała sowę, która spała na gałęzi. „Sowo, sowo, nie widziałaś mojej miotły?” – zapytała cichutko. Sowa otworzyła jedno oko i odpowiedziała: „Huu, widziałam, jak mały zajączek ciągnął coś do swojej norki. Idź w tamtą stronę.”

Baba Jaga podziękowała i poszła w kierunku norki zajączka. Kiedy dotarła na miejsce, zobaczyła małego szarego zajączka, który siedział na jej miotle i płakał. „Czemu płaczesz, mały?” – spytała Jaga łagodnie. Zajączek westchnął: „Mama zachorowała, a ja nie mam jej czym ogrzać zupy. Twoja miotła wyglądała jak wielka łyżka, więc ją pożyczyłem, ale nie umiem nią mieszać, bo jest za ciężka!”.

Baba Jaga uśmiechnęła się pod nosem. „Nie martw się, mały, zaprowadzę cię do mojej chatki i ugotujemy pyszną zupę dla twojej mamy. A miotła i tak mi potrzebna do latania, nie do mieszania.” Zajączek przestał płakać i razem z Babą Jagą poszli do chatki. Tam Jaga rozpaliła ogień w piecu, włożyła duży garnek, a zajączek przyniósł marchewki i ziemniaki. Razem ugotowali zupę.

Kiedy zupa była gotowa, Baba Jaga wzięła miotłę, wsiadła na nią i poleciała z zajączkiem do jego norki. Tam nakarmili chorą mamę zajączkową, która od razu poczuła się lepiej. Mama zajączkowa uściskała Babę Jagę i powiedziała: „Dziękuję, że byłaś taka dobra. Myśleliśmy, że Baby Jagi są straszne, a ty jesteś miła!”.

Baba Jaga wzruszyła się i odtąd co tydzień latała do zajączków z gorącą zupą. A wieczorami, zanim poszła spać, siadała na progu chatki, patrzyła w gwiazdy i myślała: „Czasem najstraszniejsze rzeczy mogą być najmilsze, jeśli tylko dasz im szansę.” Potem wchodziła do środka, kładła się na swoim posłaniu i zasypiała spokojnie, a księżyc świecił jej przez okno.

Kiedy nad lasem zapadła już całkiem ciemna noc, a gwiazdy mrugały do Baby Jagi, ona wtulała nos w poduszkę i szeptała: „Dobranoc, miotło. Dobranoc, zajączki. Dobranoc, lesie.” I tak zasypiała, a w lesie aż do rana panowała cisza i spokój. Dobranoc, maluchu – czas na twoje słodkie sny.

O bajce „Bajka o Babie Jadze, która zgubiła miotłę"

Czas czytania: ok. 6 minut. Bajka dla 6-latka, która rozwija empatię i pokazuje, że nawet straszna Baba Jaga może być miła. Idealna na dobranoc.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
6 min
Morał:
Nie oceniaj innych po wyglądzie – nawet Baba Jaga może być pomocna i dobra.