Zajączek i światło nocy
Mały zajączek boi się ciemności, aż poznaje przyjazne świetliki, które pokazują mu, że noc jest piękna. Ciepła opowieść o odwadze i przyjaźni.
Zajączek i światło nocy
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Za siedmioma pagórkami, wśród pachnących łąk, mieszkał mały zajączek o imieniu Tofik. Miał długie uszy, które drżały na każdy dźwięk, i mięciutkie futerko w kolorze miodu. Niestety, Tofik bał się ciemności. Gdy tylko zachodziło słońce, chował się głęboko w swojej norce i zatykał oczy łapkami.
Pewnego wieczoru, gdy księżyc był już wysoko na niebie, Tofik usłyszał ciche brzęczenie. „Kto tu?” – zapytał drżącym głosem. Zza krzaka wyłonił się mały, zielonkawy robaczek, który delikatnie świecił. „Jestem Świecidełko, jeden ze świetlików. Nie bój się, chcę ci pokazać coś magicznego” – powiedział robaczek i zatoczył w powietrzu lśniące kółko.
Tofik wystawił nos z norki. Świetlik zaprowadził go na polanę, gdzie setki innych świetlików tańczyły w rytm gwiazd. Ich światła migotały jak maleńkie latarenki rozrzucone po trawie. „Patrz, jaka noc jest piękna, kiedy się jej nie boisz” – szepnął Świecidełko.
Nagle z krzaków wyszedł jeż Kolczatek, a z gałęzi sfrunęła sowa Mądralina. „Widzę, że ktoś nowy dołączył do naszej nocnej zabawy” – zaśmiała się sowa. Kolczatek rozłożył kolce, na których wisiały małe jagody – chciał poczęstować Tofika. Zajączek uśmiechnął się nieśmiało.
Świetliki zaczęły tworzyć różne wzory: najpierw okrąg, potem serce, a na końcu wielką gwiazdę. Tofik poczuł, że serce mu rośnie z radości. „Ciemność wcale nie jest straszna, gdy ma się przyjaciół, którzy świecą” – pomyślał. Zaczął skakać wesoło, a jego długie uszy trzepotały jak skrzydła.
Po wspólnej zabawie sowa zaproponowała, żeby każdy opowiedział swoją najodważniejszą historię. Jeż opowiedział, jak pokonał strach przed burzą, a sowa – jak pierwszy raz poleciała w deszczu. Kiedy przyszła kolej na Tofika, on pokiwał głową i rzekł: „Dzisiaj pokonałem swój największy strach – ciemność”.
Świetliki zgasiły swoje światełka jedno po drugim, a na niebie rozbłysły prawdziwe gwiazdy. Tofik położył się na miękkiej trawie, patrząc w górę. „Dobranoc, przyjaciele” – szepnął. Powoli zamykał oczy, a wokół niego zapanowała ciepła, spokojna cisza. Tylko księżyc uśmiechał się do śpiącego zajączka.
Tej nocy Tofik po raz pierwszy nie zamknął nory na cztery spusty. Spał na zewnątrz, pod kołderką z gwiazd. I od tamtej pory wiedział, że w każdej ciemności tkwi maleńkie światełko – czasem trzeba tylko poczekać, żeby je dostrzec. Kiedy wszystkie zwierzęta ucichły, Tofik uśmiechnął się przez sen i wyszeptał ostatnie słowo: „Dobranoc”.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Czasem to, czego się boimy, kryje w sobie najpiękniejsze rzeczy – wystarczy odważyć się spojrzeć.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Dlaczego Tofik na początku bał się ciemności?
- 2Które zwierzęta pomogły Tofikowi polubić noc?
- 3Jaki był największy strach Tofika i jak go pokonał?
O bajce „Zajączek i światło nocy"
Bajka o zajączku, który uczy się oswajać ciemność dzięki przyjaciołom świetlikom. Idealna na dobranoc dla 6-latka, czas czytania ok. 5 minut. Rozwija odwagę i wrażliwość na piękno natury.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- O zwierzętach
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Czasem to, czego się boimy, kryje w sobie najpiękniejsze rzeczy – wystarczy odważyć się spojrzeć.