Przejdź do treści
💛 Wartości4–7 lat 5 min czytania

Bajka o wiośnie w przedszkolu

Poznajcie Zuzię i jej przyjaciół z przedszkola, którzy odkrywają pierwsze oznaki wiosny i uczą się, że najpiękniejsze rzeczy trzeba czasem odnaleźć.

Redakcja Bajkownia

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

W małym, kolorowym przedszkolu przy ulicy Słonecznej wszystkie dzieci czekały na wiosnę. Pani Kasia powiesiła na tablicy duży, zielony napis: „Wkrótce wiosna!”. Zuzia, Krzyś i Miłosz co wyglądali przez okno, czy nie pojawią się pierwsze promyki słońca. Ale za oknem wciąż szaro i ponuro, a na parapecie leżał tylko zwiędły liść.

Pewnego dnia pani Kasia przyniosła do sali małe doniczki i nasionka. – To będą nasze wiosenne kwiatki – powiedziała z uśmiechem. Każde dziecko dostało swoją doniczkę: Zuzia – bratki, Krzyś – stokrotki, a Miłosz – żonkile. Posadzili nasionka w ziemi i podlali je wodą. Potem ustawili doniczki na parapecie, gdzie słońce zaglądało przez okno.

Minęły dwa dni, a w doniczkach nic nie rosło. – Może wiosna jeszcze nie przyszła? – zmartwił się Krzyś. – Albo nasionka są złe – dodał Miłosz. Ale pani Kasia pokręciła głową. – Musicie być cierpliwi – powiedziała. – Wiosna lubi się kryć, ale jeśli będziecie uważnie patrzeć, zobaczycie, jak powoli się budzi.

Następnego ranka Zuzia pierwsza podbiegła do doniczek. – Patrzcie! – zawołała. – Z ziemi wystaje malutki, zielony kiełek! Rzeczywiście, z doniczki bratków wyglądała maleńka zielona główka. Dzieci aż podskoczyły z radości. – Nasza wiosna zaczyna rosnąć! – cieszyli się wszyscy.

Tego dnia pani Kasia zabrała dzieci na spacer do ogrodu przedszkolnego. Pod starym dębem leżał jeszcze śnieg, ale na trawniku pojawiły się pierwsze fioletowe krokusy. – To też wiosna – powiedziała pani Kasia. – Ona nie śpi, tylko czeka, aż będzie cieplej. Dzieci oglądały krokusy z bliska, a Zuzia delikatnie pogłaskała ich płatki.

W kolejnym tygodniu w doniczkach pojawiły się już liście i małe pączki. Krzyś podlewał swoje stokrotki codziennie, a Miłosz śpiewał żonkilom piosenki. – Może one lubią muzykę – tłumaczył. Pani Kasia śmiała się i mówiła, że to bardzo dobry pomysł. W końcu wiosna lubi radość i śpiew.

Pewnego słonecznego poranka wszystkie kwiatki rozkwitły. Bratki Zuzi miały fioletowe i żółte płatki, stokrotki Krzysia były białe jak mleko, a żonkile Miłosza świeciły na złoto. Dzieci ustawiły doniczki na parapecie i zawołały: – Witaj, wiosno! Pani Kasia uśmiechnęła się i powiedziała: – Widzicie, wystarczyło trochę cierpliwości i uważności.

Od tego dnia w przedszkolu zapanowała wiosna. Na tablicy pojawiły się rysunki motyli i kwiatów, a dzieci codziennie podlewały swoje roślinki. Zuzia, Krzyś i Miłosz wiedzieli już, że wiosna nie przychodzi od razu, ale jeśli się jej uważnie przyglądać, można zobaczyć, jak budzi się do życia. I choć za oknem czasem padał deszcz, w sali zawsze było słonecznie.

O bajce „Bajka o wiośnie w przedszkolu"

Bajka o wiośnie w przedszkolu to ciepła opowieść o pierwszych oznakach wiosny, idealna dla dzieci w wieku 4-7 lat. Przeczytanie zajmuje około 5 minut, a treść uczy cierpliwości i uważności na przyrodę.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajkownia
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
5 min
Morał:
Cierpliwość i uważność pomagają dostrzec piękno, które powoli się rodzi.