Traktor Tomek i Gwiazdka na Polu
Mały traktor Tomek uczy się, że najważniejsze jest pomaganie innym, nawet gdy ma się małe kółka. Ciepła opowieść o przyjaźni i współpracy.
Traktor Tomek i Gwiazdka na Polu
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Mały traktor Tomek mieszkał w czerwonej stodole na skraju wielkiego, złotego pola. Miał okrągłe, błyszczące reflektory i gumowe opony, które cichutko stukały: stuk-puk, stuk-puk.
Każdego ranka Tomek budził się wraz ze wschodem słońca. Jego najlepszym przyjacielem był stary, zielony kombajn Zygmunt, który stał obok w szopie. – Hej, mały! – warczał Zygmunt. – Dziś znów będziesz woził siano na drugi koniec pola. – Ale Tomek za każdym razem kiwał smutno reflektorem: – Chciałbym choć raz pomóc komuś większemu.
Pewnego popołudnia na polu pojawił się wielki, czerwony traktor o imieniu Borys. Borys miał ogromne koła i głośny silnik. – Ustąpcie mi z drogi! – huczał Borys. – Ja muszę przewieźć najwięcej siana, bo jestem największy! – Tomek patrzył na niego z podziwem, ale i z niepokojem.
Wtem na środku pola coś stuknęło. To mały ptaszek, Jasiu, utknął w kretowisku. Jego skrzydełko było zakleszczone w ziemi. – Ćwir, ćwir! – piszczał Jasiu. – Pomocy! – Borys odwrócił się z hukiem: – Nie mam czasu na ptaki! – I pojechał dalej, zostawiając tumany kurzu.
Tomek zatrzymał się. – Mogę ci jakoś pomóc? – zapytał cicho. Jego małe kółka były idealne, by wjechać między grudki ziemi. Delikatnie, krok po kroku, podjechał bliżej i swoim małym reflektorem oświetlił norkę. – Widzę cię! – powiedział. – Zaraz cię wyciągnę.
Jasiu ćwierknął z radości. Tomek ostrożnie, swoim gumowym zderzakiem, podważył ziemię. Ptaszek uwolnił się i pofrunął wysoko. – Dziękuję, Tomku! – zaświergotał. – Jesteś mały, ale masz wielkie serce! – Tomek zarumienił się na czerwono.
Wieczorem, gdy słońce zaszło, Borys wrócił do stodoły. Jego wielkie koła były całe w błocie, bo ugrzązł w głębokiej kałuży. – Tomku, pomóż! – jęknął. – Nie mogę wyjechać! – Tomek podjechał i swoimi małymi kółkami delikatnie pchnął Borysa z tyłu. Raz, dwa, trzy – udało się! – Dziękuję – mruknął Borys. – Może nie trzeba być największym, żeby być najważniejszym.
Tamtej nocy, gdy gwiazdy rozjarzyły się na niebie, Tomek stał cichutko w stodole. Obok niego spał Borys, a nad nimi, na belce, Jasiu ułożył się do snu. – Dobranoc, Tomku – szepnął wiatr. – Dobranoc – odpowiedział Tomek i zamknął reflektory. W polu zapanowała cisza, a gwiazdy mrugały do siebie przyjaźnie.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Nie trzeba być największym, żeby być ważnym – czasem małe serce i chęć pomocy wystarczą.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka? O traktorze Tomku, który pomógł ptaszkowi i dużemu traktorowi Borysowi.
- 2Dlaczego Tomek był ważny dla innych? Bo pomimo małych kółek potrafił pomóc każdemu, kto tego potrzebował.
- 3Jak skończyła się historia? Wszyscy zaprzyjaźnili się i zasnęli w spokojnej, gwiaździstej nocy.
O bajce „Traktor Tomek i Gwiazdka na Polu"
Bajka o traktorach dla 4 latka do czytania na dobranoc – trwa 5 minut i uczy, że pomaganie jest ważniejsze niż bycie największym. Idealna dla maluchów lubiących maszyny rolnicze.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Nie trzeba być największym, żeby być ważnym – czasem małe serce i chęć pomocy wystarczą.