Leśna szkoła przygód
Mały wiewiórek Felek boi się pierwszego dnia w leśnej szkole. Czy znajdzie przyjaciół i odkryje swoje talenty? Ciepła bajka o odwadze i akceptacji.
Leśna szkoła przygód
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W lesie, gdzie drzewa sięgały nieba, a strumyk śpiewał cichutko, stała mała szkoła. Jej ściany były z kory, a dach z liści klonu. Każdego ranka zbierali się tam mali mieszkańcy lasu: zające, jeże, wiewiórki i ptaszki. Dziś był pierwszy dzień szkoły dla małego wiewiórka Felka.
Felek bardzo się denerwował. Jego brzuszek skakał jak piłeczka, a ogonek drżał jak osika. „A co jeśli nie dam rady? A co jeśli nikt nie będzie chciał się ze mną bawić?” – myślał. Mama wiewiórka pogłaskała go po główce i powiedziała: „W szkole czekają na ciebie nowe przygody. Każdy jest inny, ale każdy jest ważny.”
Gdy Felek wszedł do klasy, wszystkie zwierzątka patrzyły na niego z ciekawością. Pani Sowa, nauczycielka, uśmiechnęła się ciepło. „Dzień dobry, Felku. Usiądź obok Zosi – małej myszki.” Felek nieśmiało usiadł. Zosia miała różową kokardkę i uśmiechnęła się do niego. „Cześć! Lubisz rysować?” – zapytała.
Pierwsza lekcja była o drzewach. Pani Sowa pokazała im obrazki: dąb, brzozę, sosnę. „Kto wie, jakie owoce rodzi dąb?” – zapytała. Felek podniósł łapkę. „Żołędzie!” – zawołał. „Brawo!” – pochwaliła pani Sowa. Felek poczuł, że robi się cieplej na serduszku.
Potem przyszła pora na zabawę na podwórku. Wszyscy biegali i skakali. Felek zauważył, że jeżyk Igiełka stoi z boku. „Dlaczego nie bawisz się?” – zapytał. „Bo mam kolce i boję się, że kogoś ukłuję” – odpowiedział Igiełka. Felek pomyślał chwilę. „A może pobawimy się w chowanego? Wtedy nikt się nie zbliży za bardzo” – zaproponował.
Igiełka uśmiechnął się. „Dobry pomysł!” I tak zaczęli się bawić. Felek chował się za krzakiem, a Igiełka za pniem. Nagle usłyszeli płacz. To Zosia myszka potknęła się o korzeń. Felek podbiegł i pomógł jej wstać. „Dziękuję, Felku” – powiedziała Zosia, ocierając łezkę.
Po południu pani Sowa zapytała: „Czego się dzisiaj nauczyliście?” Zosia powiedziała: „Że warto pomagać.” Igiełka dodał: „Że każdy ma coś wyjątkowego.” Felek pomyślał i rzekł: „Że szkoła to nie tylko nauka, ale też przyjaciele.” Pani Sowa pokiwała głową z uznaniem.
Gdy słońce chowało się za horyzont, Felek wrócił do domu. Mama zapytała: „Jak było?” „Najlepiej na świecie!” – odpowiedział. Po kolacji umył ząbki, włożył piżamkę i położył się do łóżka. Mama opowiedziała mu jeszcze krótką bajkę, a potem zgasiła światło.
Felek patrzył przez okno na gwiazdy. Jedna z nich mrugała do niego wesoło. „Dobranoc, gwiazdeczko” – szepnął. „Dobranoc, Felku” – odpowiedziała cisza. I tak, z uśmiechem na pyszczku, mały wiewiórek zasnął spokojnie, wiedząc, że jutro znów spotka swoich przyjaciół w leśnej szkole.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Każdy jest wyjątkowy i ma coś do zaoferowania. Nie warto się bać, bo w szkole czekają przyjaciele i przygody.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka?
- 2Jakie zwierzątka spotkał Felek w szkole?
- 3Czego nauczył się Felek?
O bajce „Leśna szkoła przygód"
Przeczytaj dziecku bajkę o szkole dla 7-latka, która uczy, że każdy ma wyjątkowe zdolności. To krótka, 5-minutowa opowieść o pokonywaniu strachu i sile przyjaźni. Idealna na dobranoc.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Każdy jest wyjątkowy i ma coś do zaoferowania. Nie warto się bać, bo w szkole czekają przyjaciele i przygody.