Przejdź do treści
💛 Wartości4–7 lat 5 min czytania

Prezent, który urósł

Mikołaj zapomina o jednym prezencie. Z pomocą małego chłopca odkrywa, że najważniejsze jest dawanie z serca, nie perfekcyjne pakowanie.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

W małym miasteczku, gdzie dachy przykrywała gruba, puszysta pierzyna śniegu, mieszkał chłopiec o imieniu Adaś. Adaś uwielbiał grudzień, bo wtedy działy się rzeczy niezwykłe – zapach pierników, blask lampek i oczywiście wizyta Świętego Mikołaja. Ale tego roku, na tydzień przed Wigilią, wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał.

Pewnego wieczoru, gdy Adaś pomagał mamie piec ciasteczka, usłyszał ciche stukanie do okna. To był mały, zmarznięty gołąb z listem przywiązanym do nóżki. Adaś ostrożnie rozwinął list. Był napisany drobnym, lekko drżącym pismem: „Drogi Adasiu, potrzebuję Twojej pomocy. Zapomniałem o jednym prezencie, a mój worek jest już w saniach. Czy mógłbyś mi pomóc go znaleźć? – Święty Mikołaj”.

Adaś aż podskoczył z radości. Mikołaj prosi go o pomoc! Szybko założył ciepłą kurtkę, czapkę i rękawiczki, a potem wybiegł przed dom. Na podjeździe stały sanie, a obok nich Mikołaj – wysoki, z siwą brodą i zmartwionymi oczami. „Witaj, Adasiu” – powiedział Mikołaj. „Zgubiłem jeden prezent. Wiem, że miał być dla kogoś, kto bardzo go potrzebuje, ale nie pamiętam dla kogo”.

Razem zaczęli szukać. Przeszukali sanie, zajrzeli pod siedzisko, a nawet potrząsnęli workiem. Nic. Wtedy Adaś zapytał: „A może to nie jest przedmiot? Może ten prezent to coś, czego nie można włożyć do pudełka?”. Mikołaj zamyślił się. „Masz rację. Czasem najpiękniejszy prezent to uśmiech, dobre słowo albo pomocna dłoń”.

W tej samej chwili zza płotu wybiegła mała dziewczynka, Zosia. Płakała, bo zgubiła swoją ulubioną pluszową gwiazdkę. Adaś podszedł do niej i powiedział: „Nie martw się, Zosiu. Możemy poszukać razem”. I rzeczywiście – po chwili znaleźli gwiazdkę w zaspie śniegu. Zosia uśmiechnęła się od ucha do ucha.

Wtedy Mikołaj uśmiechnął się tajemniczo. „Widzisz, Adasiu? To był ten zaginiony prezent – Twoja dobroć. Pomogłeś Zosi, a to jest najcenniejszy dar, jaki można dać”. I w tym momencie z worka Mikołaja wypadło małe, błyszczące pudełko. „To dla Ciebie” – powiedział Mikołaj. „Bo dzisiaj Ty byłeś Świętym Mikołajem”.

Adaś otworzył pudełko. W środku była srebrna gwiazdka, która świeciła delikatnym, ciepłym blaskiem. Mikołaj wyjaśnił: „Ta gwiazdka przypomni Ci, że każdy dobry uczynek sprawia, że świat staje się jaśniejszy. Nawet jeśli zapomnisz o liście prezentów, nigdy nie zapomnij o dawaniu z serca”.

Tej nocy Adaś wrócił do domu, powiesił gwiazdkę nad łóżkiem i długo patrzył, jak migocze w ciemności. Czuł się szczęśliwy, bo zrozumiał, że magia świąt nie tkwi w paczkach, ale w tym, co robimy dla innych. Położył się, przykrył kołdrą i zamknął oczy. Przez okno wpadał blask gwiazd, a w oddali słychać było cichy dźwięk dzwonków sań Mikołaja. Dobranoc, Adasiu. Dobranoc, gwiazdeczko.

O bajce „Prezent, który urósł"

Bajka o Świętym Mikołaju po polsku dla 6-latka, którą przeczytasz w 5 minut. Uczy, że prezenty rodzą się z dobroci, a nie z listy zakupów. Idealna na grudniowy wieczór przed snem.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
5 min
Morał:
Najpiękniejszym prezentem, jaki możemy dać, jest dobroć i pomoc innym.