Tajemnica małego pomocnika Mikołaja
Pewnej nocy mały Jaś odkrywa sekretny sposób Świętego Mikołaja i dowiaduje się, czym naprawdę jest magia świąt.
Tajemnica małego pomocnika Mikołaja
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym domku na przedmieściach, w pokoju pachnącym choinką i piernikami, mieszkał sześcioletni Jaś. Lubił święta po prostu za wszystko: za lampki, za kolędy i za gości. Ale najbardziej lubił listy – te, które pisał do Świętego Mikołaja.
W tym roku postanowił napisać list wyjątkowy. Nie prosił o nowe auto ani o roboty. Zapytał: „Mikołaju, a kim są Twoi pomocnicy? Czy oni też lubią prezenty?”. Mama uśmiechnęła się, włożyła list do koperty, a Jaś wieczorem postawił ją na parapecie.
Tej nocy Jaś nie mógł zasnąć. Leżał i patrzył w okno, aż nagle zobaczył małe światełko na parapecie. To był mały, srebrny duszek – Pikuś, jeden z pomocników Świętego Mikołaja. Pikuś miał śmieszne okulary na nosie i niósł malutki woreczek.
— Jasiu, Mikołaj dostał twój list i bardzo się ucieszył — powiedział Pikuś cichutko. — Dziś zabiorę cię do tajemniczej pracowni. Zobaczysz, czym naprawdę zajmują się pomocnicy.
Pikuś dotknął Jasia małą świecącą gwiazdką i nagle byli w wielkiej, ciepłej hali. Wszędzie unosił się zapach cynamonu i wanilii, a stoły uginały się od zabawek. Ale nie było tam maszyn. Pomocnicy – małe, uśmiechnięte stworki – siedzieli w kręgu i... przytulali się do pudełek.
— Każdy prezent, który trafia do dziecka, najpierw jest ogrzany dobrym myśleniem — wyjaśnił Pikuś. — Pomocnicy wkładają do paczek to, czego nie widać: życzliwość, odrobinę uśmiechu, wspomnienie uścisków. Dopiero potem Mikołaj dodaje zabawkę.
Jaś patrzył zdumiony. Nagle zrozumiał, że magia świąt tkwi w tym, co dajemy od siebie, a nie w tym, co dostajemy. Pomocnicy nie chcą wielkich prezentów – oni po prostu lubią sprawiać radość. Podziękował Pikusowi i obiecał, że od dziś sam będzie małym pomocnikiem w swoim domu.
Po powrocie do łóżka Jaś spojrzał w okno. Na niebie lśniły gwiazdy jak iskierki z pracowni. Zamknął oczy pełen ciepła i sennie wyszeptał: „Jutro pomogę mamie upiec ciasto dla sąsiadki”. I zasnął najsłodszym snem pod świątecznym niebem.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Magia świąt to nie prezenty, ale dobro, które dajemy innym.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka i co Jaś zobaczył w tajemniczej pracowni?
- 2Jaki był morał opowieści o pomocnikach Mikołaja?
- 3Dlaczego Jaś postanowił pomóc mamie upiec ciasto dla sąsiadki?
O bajce „Tajemnica małego pomocnika Mikołaja"
Bajka o świetym Mikołaju dla 6 latka, która uczy dobroci i bezinteresowności. Czas czytania: 5 minut. Wzmacnia empatię i radość z pomagania.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Magia świąt to nie prezenty, ale dobro, które dajemy innym.