Bajka o odważnym strażaku
Poznaj strażaka Pana Stefana, który udowadnia, że prawdziwa odwaga to pomaganie innym w małych i dużych sprawach. Ciepła historia na dobranoc dla 6-latka.
Bajka o odważnym strażaku
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym miasteczku, przy kolorowej ulicy, stała czerwona remiza strażacka. Mieszkał w niej strażak Pan Stefan – wysoki, uśmiechnięty i zawsze gotowy do pomocy. Miał wspaniały hełm i długą wężownicę, ale najważniejsze było jego dobre serce, które biło rytmem: „pomogę, pomogę, pomogę”.
Pan Stefan nie tylko gasił pożary. Gdy w mieście działo się coś złego, wszyscy wiedzieli, że mogą na niego liczyć. Pewnego wieczoru, gdy gwiazdy zaczynały migać na niebie, zadzwonił telefon. – Panie Stefanie, proszę przyjechać! – usłyszał w słuchawce cichy, drżący głos małej Zosi.
Zosia mieszkała w małym domku blisko parku. Tego wieczoru usłyszała dziwny dźwięk: puk-puk-puk, jakby ktoś błądził w kominie. Bała się, że to potwór, i schowała się pod kołdrą. Pan Stefan ubrał hełm i pojechał na sygnale, ale bez wycia, żeby nie straszyć sąsiadów.
Kiedy dotarł na miejsce, wszedł do pokoju Zosi. – Nie martw się – powiedział ciepło. – Dźwięki w kominie to często ptaki lub liście. Zaraz sprawdzimy. Wziął latarkę i wspiął się na dach. Zajrzał do komina i ujrzał małego ptaszka, który utknął, ćwierkając żałośnie.
Pan Stefan delikatnie wyciągnął ptaszka. Był to mały wróbelek, który zgubił drogę do gniazda. – Jesteś bezpieczny – szepnął strażak i owinął go w czystą chustkę. Zszedł na dół i pokazał ptaszka Zosi. Dziewczynka uśmiechnęła się – to wcale nie był potwór, tylko przestraszony przyjaciel.
Razem wypuścili wróbelka na wolność. Ptaszek zatrzepotał skrzydłami i poleciał w stronę parku, gdzie czekała na niego mama. – Dziękuję, Panie Stefanie – powiedziała Zosia. – A ja już się nie boję. Strażacy są odważni, bo pomagają innym. – I ty też jesteś odważna – odparł Pan Stefan. – Bo zapytałaś o pomoc.
Wieczór zrobił się cichy i spokojny. Zosia położyła się do łóżka, a przez okno widziała gwiazdy i księżyc. Pomyślała, że jutro narysuje Panu Stefanowi obrazek z wróbelkiem. Po chwili jej oddech stał się równy, a sen przyszedł cichutko, jak dobra wróżka. Dobranoc, Zosiu. Dobranoc, odważny strażaku.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Prawdziwa odwaga to nie tylko gaszenie pożarów, ale też pomaganie w małych sprawach i proszenie o pomoc, gdy jest potrzebna.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka?
- 2Co przestraszyło Zosię?
- 3Jak Pan Stefan pomógł Zosi i ptaszkowi?
O bajce „Bajka o odważnym strażaku"
Przeczytaj dziecku ciepłą bajkę o strażaku Panu Stefanie, który pomaga małej Zosi przezwyciężyć strach przed nieznanym dźwiękiem. Idealna na dobranoc dla 6-latka, uczy odwagi, wrażliwości i życzliwości. Czas czytania: ok. 5 minut.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Prawdziwa odwaga to nie tylko gaszenie pożarów, ale też pomaganie w małych sprawach i proszenie o pomoc, gdy jest potrzebna.