Wielki Bieg Zajączka
Zajączek Tupcio uczy się, że najważniejsze w sporcie jest uczestnictwo i pomoc innym.
Wielki Bieg Zajączka
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W Zielonym Lesie, gdzie drzewa szeptały tajemnice, mieszkał mały zajączek o imieniu Tupcio. Miał długie uszy i nogi sprężyste jak gumy. Uwielbiał biegać – czuł się wtedy wolny jak wiatr.
Pewnego dnia leśne radio ogłosiło Wielki Bieg Leśny. Zwycięzca otrzyma złoty liść i tytuł Najszybszego Zwierzęcia Lasu. Tupcio podskoczył z radości – marzył o tym od dawna. Zaraz zaczął trenować: co rano przebiegał wokół stawu, skakał przez pniaki i gnał między paprociami. „Muszę być pierwszy!” – powtarzał sobie.
Nadszedł dzień biegu. Na starcie zebrały się zwierzęta: ruda wiewiórka, sarna, dzik i kilka ptaków. Sędzia Puchacz głośno zakrakał: „Gotowi? Start!” I wszyscy ruszyli jak strzały. Tupcio szybko wysforował się na czoło – czuł wiatr w uszach i zapach mchu. Ale po chwili usłyszał za sobą cichy płacz.
Zwolnił i obejrzał się. To wiewiórka Kizia siedziała pod dębem, a obok leżały rozsypane szyszki orzechów. „Moja torba się urwała!” – szlochała. „Nie zdążę, przegram przez to!” Tupcio spojrzał na daleką metę. Myślał o złotym liściu... ale w oczach Kizi zobaczył smutek. „Pomogę ci!” – powiedział bez wahania.
Zajączek szybko nazbierał szyszki, a z trawy i cienkiej gałązki zrobił prowizoryczną torbę. „Dziękuję!” – pisnęła Kizia i pobiegła dalej. Tupcio odetchnął i też ruszył – ale stracił sporo czasu. Gdy dobiegł do mety, zobaczył, że pierwszy był dzik, a druga sarna. On zajął trzecie miejsce.
Puchacz wręczył nagrody. Zwycięzcy cieszyli się głośno, ale Tupcio nie czuł żalu. Kizia podeszła do niego i dała mu najładniejszy orzech. „Gdyby nie ty, w życiu bym nie dobiegła”. Tupcio uśmiechnął się – serce miał ciepłe jak słoneczny promień. Nagle dzik Burknął: „Zajączku, przecież mogłeś wygrać! Po co pomagałeś?”
Tupcio pomyślał chwilę i odpowiedział spokojnie: „Sport to nie tylko wygrywanie. Gdyby każdy pomagał innym, las byłby szczęśliwszy. A ja i tak dałem z siebie wszystko – i biegałem, i pomogłem. To czuję się jak zwycięzca”. Zwierzęta najpierw ucichły, a potem zaczęły bić brawo. Nawet dzik mruknął coś z uznaniem.
Tego wieczoru Tupcio leżał w swojej kryjówce pod krzakiem jagód. Miękkie szeleszczą liście, a nad lasem zapalały się pierwsze gwiazdy. Mama zajączka pogładziła go po uszach. „Jesteś dzielny, synku. Pamiętaj: najważniejsze to biec z sercem”. Tupcio przeciągnął się, ziewnął i zamknął oczy. Wsłuchał się w ciszę nocy, a sen przyszedł lekko i bezpiecznie.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Czasem pomagając innym, wygrywa się coś cenniejszego niż medal.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O co chodziło w Wielkim Biegu Leśnym?
- 2Czego nauczył się zajączek Tupcio podczas biegu?
- 3Dlaczego Tupcio pomógł wiewiórce Kizi, mimo że mógł wygrać?
O bajce „Wielki Bieg Zajączka"
Przeczytaj tę bajkę o sporcie dla 7-latka w 5 minut. Uczy wytrwałości i fair play. Idealna na dobranoc.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Czasem pomagając innym, wygrywa się coś cenniejszego niż medal.