Leśna Olimpiada Mrówki Florentynki
Mrówka Florentynka uczy się, że w sporcie najważniejsza jest radość i współpraca, nie wygrana za wszelką cenę.
Leśna Olimpiada Mrówki Florentynki
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym, zielonym lesie, gdzie promienie słońca tańczyły między liśćmi, mieszkała mrówka o imieniu Florentynka. Była to mrówka bardzo żywiołowa – uwielbiała biegać, skakać i wspinać się na najwyższe źdźbła trawy. Pewnego dnia usłyszała, że w lesie odbędzie się Wielka Leśna Olimpiada.
Florentynka od razu zapragnęła wziąć udział we wszystkich konkurencjach. Najbardziej cieszyła się na bieg przez las i skok przez kałużę. – Będę najszybsza i najsilniejsza! – wołała do swoich przyjaciół: biedronki Basi i pajączka Stefka.
Nadszedł dzień olimpiady. Na polanie zebrały się wszystkie leśne stworzenia. Sowa Zosia, sędzia, ogłosiła pierwszą konkurencję: bieg wokół wielkiego dębu. Florentynka wystartowała bardzo szybko, ale po kilku krokach potknęła się o korzeń i upadła. Rozpłakała się, bo bolała ją nóżka i była smutna, że nie wygra.
Wtedy podeszła do niej biedronka Basia. – Nie martw się, Florentynko! Pomożemy ci wstać. Może pobiegniemy razem? – zaproponowała. Florentynka otarła łezki i uśmiechnęła się. Razem z Basią i jeszcze kilkoma mrówkami utworzyły małą sztafetę, podając sobie liść jak pałeczkę.
Kiedy przyszła pora na skok przez kałużę, Florentynka znów była gotowa. Tym razem nie chciała skakać sama – zaprosiła pajączka Stefka, by skoczyli razem. – Razem dalej skoczymy! – zaśmiał się Stefek. I rzeczywiście, skoczyli tak wysoko, że kałuża została daleko w tyle.
Pod koniec dnia Sowa Zosia ogłosiła wyniki. – Wszyscy jesteście zwycięzcami! – powiedziała. – Florentynka pokazała, że w sporcie nie chodzi o to, by być pierwszym, ale by cieszyć się ruchem i pomagać innym. Florentynka poczuła dumę – nie ze zwycięstwa, ale z tego, że miała wspaniałych przyjaciół.
Gdy słońce schowało się za horyzontem, Florentynka wróciła do mrowiska. Czuła zmęczenie, ale i wielką radość. – Jutro znów pobiegamy z Basią i Stefkiem – szepnęła do siebie, zasypiając. Nad lasem rozbłysły pierwsze gwiazdy, a mrówka uśmiechnęła się przez sen.
Dobranoc, Florentynko – szumiały liście. Dobranoc, mała mrówko – szeptał wiatr. I cały las zapadł w spokojny, cichy sen.
Morał i rozmowa po bajce
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Dlaczego Florentynka na początku była smutna po biegu?
- 2Kto pomógł mrówce i jak ją pocieszył?
- 3Jaką ważną rzecz odkryła Florentynka podczas olimpiady?
O bajce „Leśna Olimpiada Mrówki Florentynki"
Bajka o sporcie dla 6-latka, która uczy, że liczy się dobra zabawa i pomoc innym. Czas czytania: około 4 minut. Idealna na dobranoc – rozwija wyobraźnię i wartości takie jak fair play.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 4 min