Przejdź do treści
💛 Wartości2–4 lata 4 min czytania

Skoczne poranki Zygmusia

Króliczek Zygmuś odkrywa radość skakania, biegania i zabawy z przyjaciółmi – dowiaduje się, że sport to przede wszystkim uśmiech.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

Mały zajączek Zygmuś mieszkał w norce na łące pełnej koniczyny. Każdego ranka budził go śpiew ptaków i odgłosy tupotania – to jego przyjaciele bawili się na polanie. Dziś Zygmuś postanowił sprawdzić, co sprawia im tyle radości.

Zygmuś wybiegł na polanę i zobaczył wiewiórkę Kitkę, która skakała z kamienia na kamień. – Hop, hop, hop! – wołała wesoło. Zygmuś spróbował, ale jego łapki jeszcze nie słuchały – zatoczył się i usiadł na miękkiej trawie. – Nie martw się – powiedziała Kitka – każdy zaczyna od małych skoków.

Potem przybiegł piesek Łatek, który gonił piłkę. – Uwaga, lecę! – szczekał. Zygmuś spróbował pobiec za piłką, ale szybko się zmęczył i przystanął dysząc. – Odpocznij – poradził Łatek – w sporcie najważniejsza jest przyjemność, nie wyścig.

Nagle dołączył kotek Mruczek, który przeciągał się leniwie. – Ja wolę gimnastykę – mruknął i zaczął składać się w kłębek, a potem wyciągać jak sprężynka. Zygmuś spróbował zrobić „koci grzbiet” i… udało mu się! Wszyscy klasnęli w łapki.

Zygmuś poczuł, że skakanie, bieganie i przeciąganie to nie zawody, tylko wspaniała zabawa. Razem z przyjaciółmi zorganizowali „Wesołe Igrzyska na Łące” – każdy robił to, co lubi: Kitka skakała, Łatek przynosił patyki, Mruczek układał kocie figury, a Zygmuś… skakał na cztery łapki.

Pod wieczór wszystkie zwierzątka usiadły na pagórku. Słońce zachodziło różową poświatą, a polanę otuliła cisza. – To był udany dzień – szepnął Zygmuś – nauczyłem się, że sport to radość, a nie wygrana. Przyjaciele przytulili go i razem patrzyli na pierwsze gwiazdy.

Kiedy mama zajączka zawołała go do norki, Zygmuś powędrował powoli, przeciągając się. Jego łapki były mocne i szczęśliwe. Wsunął się pod kocyk i zamknął oczy, słuchając szumu traw i cichnięć ptaków.

I wtedy na niebie rozbłysła malutka gwiazdka – taka sportowa, jak iskierka po dobrym dniu. Zygmuś westchnął: – Dobranoc, łąko. Jutro znów będę skakał. I zasnął, uśmiechając się we śnie.

O bajce „Skoczne poranki Zygmusia"

Bajka o sporcie dla 2-latka (ok. 4 min czytania) opowiada o małym zajączku Zygmusiu, który uczy się, że ruch to świetna zabawa. Idealna na dobranoc – rozwija motorykę wyobraźni i oswaja z aktywnością fizyczną, bez presji i rywalizacji.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
2–4 lata
Czas czytania:
4 min
Morał:
Najważniejsze w sporcie jest cieszyć się ruchem i bawić z przyjaciółmi – nie trzeba być najlepszym, wystarczy spróbować i uśmiechnąć się do siebie.