Skoczne poranki Zygmusia
Króliczek Zygmuś odkrywa radość skakania, biegania i zabawy z przyjaciółmi – dowiaduje się, że sport to przede wszystkim uśmiech.
Skoczne poranki Zygmusia
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Mały zajączek Zygmuś mieszkał w norce na łące pełnej koniczyny. Każdego ranka budził go śpiew ptaków i odgłosy tupotania – to jego przyjaciele bawili się na polanie. Dziś Zygmuś postanowił sprawdzić, co sprawia im tyle radości.
Zygmuś wybiegł na polanę i zobaczył wiewiórkę Kitkę, która skakała z kamienia na kamień. – Hop, hop, hop! – wołała wesoło. Zygmuś spróbował, ale jego łapki jeszcze nie słuchały – zatoczył się i usiadł na miękkiej trawie. – Nie martw się – powiedziała Kitka – każdy zaczyna od małych skoków.
Potem przybiegł piesek Łatek, który gonił piłkę. – Uwaga, lecę! – szczekał. Zygmuś spróbował pobiec za piłką, ale szybko się zmęczył i przystanął dysząc. – Odpocznij – poradził Łatek – w sporcie najważniejsza jest przyjemność, nie wyścig.
Nagle dołączył kotek Mruczek, który przeciągał się leniwie. – Ja wolę gimnastykę – mruknął i zaczął składać się w kłębek, a potem wyciągać jak sprężynka. Zygmuś spróbował zrobić „koci grzbiet” i… udało mu się! Wszyscy klasnęli w łapki.
Zygmuś poczuł, że skakanie, bieganie i przeciąganie to nie zawody, tylko wspaniała zabawa. Razem z przyjaciółmi zorganizowali „Wesołe Igrzyska na Łące” – każdy robił to, co lubi: Kitka skakała, Łatek przynosił patyki, Mruczek układał kocie figury, a Zygmuś… skakał na cztery łapki.
Pod wieczór wszystkie zwierzątka usiadły na pagórku. Słońce zachodziło różową poświatą, a polanę otuliła cisza. – To był udany dzień – szepnął Zygmuś – nauczyłem się, że sport to radość, a nie wygrana. Przyjaciele przytulili go i razem patrzyli na pierwsze gwiazdy.
Kiedy mama zajączka zawołała go do norki, Zygmuś powędrował powoli, przeciągając się. Jego łapki były mocne i szczęśliwe. Wsunął się pod kocyk i zamknął oczy, słuchając szumu traw i cichnięć ptaków.
I wtedy na niebie rozbłysła malutka gwiazdka – taka sportowa, jak iskierka po dobrym dniu. Zygmuś westchnął: – Dobranoc, łąko. Jutro znów będę skakał. I zasnął, uśmiechając się we śnie.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Najważniejsze w sporcie jest cieszyć się ruchem i bawić z przyjaciółmi – nie trzeba być najlepszym, wystarczy spróbować i uśmiechnąć się do siebie.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Co robił Zygmuś na łące?
- 2Jakie zwierzątka pomagały Zygmusiowi i czym się bawiły?
- 3Czego Zygmuś dowiedział się o sporcie?
O bajce „Skoczne poranki Zygmusia"
Bajka o sporcie dla 2-latka (ok. 4 min czytania) opowiada o małym zajączku Zygmusiu, który uczy się, że ruch to świetna zabawa. Idealna na dobranoc – rozwija motorykę wyobraźni i oswaja z aktywnością fizyczną, bez presji i rywalizacji.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 2–4 lata
- Czas czytania:
- 4 min
- Morał:
- Najważniejsze w sporcie jest cieszyć się ruchem i bawić z przyjaciółmi – nie trzeba być najlepszym, wystarczy spróbować i uśmiechnąć się do siebie.