Wielki wyścig małych samochodzików
Czerwony samochodzik Zygzak uczy się, że w wyścigu nie zawsze chodzi o pierwsze miejsce. Bajka o przyjaźni i pomaganiu innym.
Wielki wyścig małych samochodzików
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym, kolorowym miasteczku Migałkowo mieszkały trzy małe samochodziki: czerwony Zygzak, niebieska Błyskawica i zielony Kwiatuszek. Każdego dnia urządzały wyścigi wokół starego dębu, a Zygzak zawsze chciał być najszybszy.
Pewnego słonecznego poranka ogłoszono Wielki Wyścig o Złoty Kluczyk. Zygzak od samego rana mył swoje opony i polerował reflektory. – Dzisiaj wygram! – powtarzał sobie, mrugając światłami. Błyskawica i Kwiatuszek też się przygotowywali, ale bardziej cieszyli się ze wspólnej zabawy.
Wyścig rozpoczął się głośnym trąbieniem. Zygzak ruszył jak strzała, zostawiając przyjaciół w tyle. Pędził przez zakręty, przeskakiwał kałuże, ale nagle usłyszał cichy, smutny dźwięk. To Kwiatuszek utknął w błotnistej kałuży i nie mógł ruszyć dalej.
Zygzak zatrzymał się. Spojrzał na metę, która była już blisko, a potem na Kwiatuszka. – Pomogę ci – powiedział i podjechał bliżej. Pchnął zielonego samochodzika swoim zderzakiem, aż ten wyjechał z błota. Kwiatuszek uśmiechnął się światłami: – Dziękuję, Zygzaku!
Razem pojechali dalej, ale na trasie zobaczyli Błyskawicę, która miała przebitą oponę. Stała smutna na poboczu. – Musimy jej pomóc! – zawołał Zygzak i wszyscy razem wymienili koło, używając swoich małych narzędzi. Błyskawica była bardzo wdzięczna.
Kiedy w końcu dotarli na metę, Złoty Kluczyk już dawno czekał. Sędzia, stary, mądry traktor, powiedział: – Dzisiaj wygrał ten, kto miał największe serce. I wręczył Złoty Kluczyk Zygzakowi, bo to on pomógł przyjaciołom. Zygzak był zdziwiony, ale bardzo szczęśliwy.
Wieczorem wszystkie samochodziki stały w garażu obok siebie. Zygzak powiedział: – Myślałem, że wygrana jest najważniejsza, ale cieszy mnie bardziej, że jesteśmy razem. Błyskawica i Kwiatuszek zamrugały światłami na zgodę. Miasto Migałkowo zasnęło w ciszy.
A nad dachem garażu świeciły gwiazdy, jak małe latarenki. Samochodziki zamknęły swoje reflektory i cichutko zasnęły, marząc o kolejnym wyścigu, w którym wszyscy będą razem. Dobranoc, małe samochodziki, dobranoc, dzieci.
Kiedy księżyc oświetlił Migałkowo, Zygzak uśmiechnął się przez sen. Wiedział, że prawdziwą nagrodą jest przyjaźń i pomoc. I tak zakończył się ten dzień pełen przygód, a cisza nocy otuliła wszystkich swoim spokojem.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Prawdziwą nagrodą jest przyjaźń i gotowość do pomocy innym.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka o samochodzikach dla 6 latka?
- 2Kto pomógł Kwiatuszkowi i Błyskawicy podczas wyścigu?
- 3Co było prawdziwą nagrodą dla Zygzaka?
O bajce „Wielki wyścig małych samochodzików"
Bajka o samochodzikach dla 6 latka to ciepła opowieść o przyjaźni i pomaganiu. Przeczytasz ją w 5 minut, a dziecko dowie się, że liczy się dobre serce, nie wygrana. Idealna na dobranoc.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Prawdziwą nagrodą jest przyjaźń i gotowość do pomocy innym.