Orzechowa spiżarnia rodziny Wiewiórek
Pola Wiewiórka uczy się, że w rodzinie każdy jest ważny, a wspólna praca to wielka przyjemność.
Orzechowa spiżarnia rodziny Wiewiórek
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W starym, pachnącym mchem dębie mieszkała rodzina wiewiórek. Mama Zosia, tata Borys i dwójka dzieci: mała Pola i jej starszy brat Franek. Każdego ranka, gdy słońce budziło las, wiewiórki szykowały się do wielkiego zadania – zbierania orzechów na zimę.
Pola była bardzo ruchliwą wiewiórką. Lubiła biegać po gałęziach i skakać z drzewa na drzewo. Ale gdy przychodziło do zbierania orzechów, zawsze się niecierpliwiła. „Ja sama wszystko zrobię!” – wołała i pędziła w głąb lasu. Tata Borys uśmiechał się pod wąsem. „Poczekaj, Polu, lepiej działać razem.”
Pewnego dnia Pola postanowiła udowodnić, że poradzi sobie bez pomocy. Nabrała pełno orzechów do swoich małych łapek, ale po drodze potknęła się o korzeń i wszystkie rozsypały się po mchu. „O nie!” – jęknęła, a z oczu popłynęły jej łzy. Wtedy nadbiegł Franek. „Nie martw się, pomogę ci zebrać. Na tym polega rodzina – wspieramy się nawzajem.”
Razem pozbierali orzechy, a potem Franek pokazał Poli, jak układać je w małe stosiki, żeby łatwiej było je przenieść. Pola poczuła, że robota idzie o wiele szybciej, gdy ma się kogoś do pomocy. „Dziękuję, Franku!” – szepnęła. Brat uśmiechnął się i pogłaskał ją po rudym futerku.
Wieczorem cała rodzina usiadła w dziupli. Mama Zosia opowiadała, jak dawniej, gdy była mała, też uczyła się od swojej mamy, które orzechy najlepiej chować na zimę. „Tradycja naszej rodziny to dzielenie się pracą i radością.” – powiedziała. Pola słuchała z zachwytem, czując ciepło bijące od bliskich.
Następnego dnia Pola obudziła się z nową energią. Pomogła tacie zanieść największy kosz orzechów do spiżarni, a potem z mamą ułożyła je w równych rzędach. Nawet mały braciszek, który jeszcze nie umiał chodzić, dostał zadanie – pilnować, żeby nikt nie ukradł orzecha. Wszyscy się śmiali.
Kiedy spiżarnia była pełna, tata Borys zapalił małą lampkę zrobioną z żołędzia. Zrobili sobie piknik w dziupli: mama upiekła orzechowe ciasteczka, a tata opowiedział zabawną historię o tym, jak kiedyś pogubił orzechy w deszczu. Pola czuła, że to najszczęśliwszy dzień w jej życiu.
Wieczorem, gdy gwiazdy rozświetliły niebo, Pola przytuliła się do mamy. „Mamusiu, w rodzinie jest tak cudownie. Każdy jest ważny, a razem możemy wszystko.” Mama pocałowała ją w czoło. „Dobranoc, skarbie. Śpij spokojnie, czuwają nad tobą gwiazdy.” I Pola zasnęła z uśmiechem, słysząc cichy szum lasu.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
W rodzinie każdy jest ważny, a współpraca i wzajemna pomoc sprawiają, że wszystko staje się łatwiejsze i przyjemniejsze.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była ta bajka?
- 2Kto pomógł Poli, gdy rozsypała orzechy?
- 3Czego Pola nauczyła się o rodzinie?
O bajce „Orzechowa spiżarnia rodziny Wiewiórek"
Bajka o rodzinie dla 7-latka, którą przeczytacie w około 5 minut. Pokazuje, jak ważna jest współpraca i wzajemna pomoc w rodzinie. Idealna na spokojny wieczór przed snem.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- W rodzinie każdy jest ważny, a współpraca i wzajemna pomoc sprawiają, że wszystko staje się łatwiejsze i przyjemniejsze.