Przygoda wesołego patrolu
Pieski Reks, Łapa, Kropka i Pikuś pomagają małemu zajączkowi wrócić do domu. Bajka o przyjaźni i współpracy.
Przygoda wesołego patrolu
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małej leśnej wiosce mieszkała czwórka wesołych piesków: Reks, który miał długie uszy i zawsze słyszał najcichsze dźwięki, Łapa, który biegał szybciej niż wiatr, Kropka, która była mądra i lubiła planować, oraz Pikuś, malutki piesek z wielkim sercem. Każdego dnia tworzyli Wesoły Patrol i pomagali wszystkim zwierzętom w okolicy.
Pewnego słonecznego poranka do piesków przybiegła wystraszona wiewiórka. „Pomóżcie! Mały zajączek Zygmuś zgubił się w ciemnym lesie i nie może znaleźć drogi do domu!” – zawołała. Reks nadstawił uszu, Łapa skoczył na cztery łapy, Kropka rozłożyła mapę, a Pikuś machnął ogonem – drużyna była gotowa do działania.
„Zygmuś jest blisko strumienia, słyszę jego cichy płacz” – powiedział Reks. Pieski pobiegły w tamtą stronę, a Łapa torował drogę przez gęste krzaki. Po drodze spotkały starą sowę, która wskazała im skrót przez polanę pełną kwiatów. „Dziękujemy, pani Sowo!” – zawołały chórem.
Nad strumieniem siedział mały zajączek i ocierał łapką oczy. „Nie bój się, Zygmusiu! Jesteśmy Wesołym Patrolem i pomożemy ci wrócić do mamy” – powiedziała Kropka. Pikuś podał zajączkowi swoją ulubioną marchewkę, a ten uśmiechnął się przez łzy.
Droga do domu była długa, ale pieski nie narzekały. Reks nasłuchiwał, czy nie ma niebezpieczeństw, Łapa niósł zmęczonego zajączka na grzbiecie, Kropka sprawdzała mapę, a Pikuś opowiadał śmieszne historie, żeby wszystkich rozweselić. Wkrótce ujrzeli znajomą łąkę przy norce mamy zajączka.
Mama zajączka z radością przytuliła Zygmusia. „Dziękuję wam, dzielne pieski! Jesteście prawdziwymi bohaterami!” – powiedziała. Wesoły Patrol poczuł dumę, ale najważniejsza była dla nich radość w oczach małego zajączka. „Pomaganie innym to najlepsza przygoda” – mruknął Pikuś.
Gdy słońce schowało się za lasem, pieski wróciły do swojej budki. Zmęczone, ale szczęśliwe, ułożyły się na miękkich poduszkach. Reks zamknął oczy, Łapa zwinął się w kłębek, Kropka ziewnęła, a Pikuś wyszeptał: „Dobranoc, przyjaciele.”
A nad leśną wioską rozbłysły pierwsze gwiazdy. Każda z nich przypominała o tym, że gdy się pomaga innym, świat staje się jaśniejszy i cieplejszy. Wesoły Patrol spał już głęboko, a wiatr niósł ich sny o kolejnych wspaniałych przygodach. Dobranoc, dzielne pieski – dobranoc, mały czytelniku.
Morał i rozmowa po bajce
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była ta bajka?
- 2Komu pomagały pieski z Wesołego Patrolu?
- 3Dlaczego Zygmuś był smutny i jak pieski go pocieszyły?
O bajce „Przygoda wesołego patrolu"
Bajka o psim patrolu po polsku dla 4 latka to ciepła opowieść o czterech pieskach, które razem rozwiązują problemy. Czyta się ją ok. 5 minut, rozwija empatię i uczy, że pomaganie innym daje radość. Idealna na dobranoc dla przedszkolaków.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min