Bajka o psie, który jeździł koleją
Poznajcie Reksa, psa, który codziennie wsiadał do pociągu i podróżował po całym kraju, pomagając innym i ucząc, że każdy może być dobrym przyjacielem.
Bajka o psie, który jeździł koleją
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym miasteczku Wągrowcu Górnym mieszkał kudłaty, rudy pies o imieniu Reks. Miał duże, mądre oczy i łatkę na prawym uchu. Reks nie był zwykłym psem – każdego ranka o siódmej trzydzieści wsiadał do pociągu osobowego relacji Poznań – Warszawa i ruszał w nieznane.
Kiedy pierwszy raz ktoś zobaczył Reksa na peronie, myślał, że pies się zgubił. Ale Reks spokojnie wskoczył do wagonu i usiadł na siedzeniu przy oknie. Znał trasę na pamięć: wiedział, że za stacją Chobienice jest most nad rzeką, a za Gołańczą zaczynają się lasy. Konduktor pan Jasiek próbował go wyprowadzić, ale Reks tylko machnął ogonem i został. Po tygodniu wszyscy w pociągu wiedzieli, że to stały pasażer.
Pewnego dnia, gdy pociąg zatrzymał się w stacji Lasówka, do wagonu wsiadła mała, zmartwiona dziewczynka o imieniu Zuzia. Reks od razu wyczuł, że jest smutna. Położył jej łapę na kolanie i patrzył tak, jakby mówił: „Opowiedz mi, co się stało”. Zuzia wyznała, że zgubiła swoją ulubioną pluszową żyrafę, która została w poprzednim pociągu. Reks, nie czekając ani chwili, wyskoczył na peron i pobiegł do biura rzeczy znalezionych na dworcu.
Po godzinie wrócił, trzymając w zębach pluszową żyrafę. Zuzia przytuliła go tak mocno, że Reks aż zakichał. Od tego dnia dziewczynka często jeździła z nim w podróż, a Reks zawsze dbał, by nikt nie był smutny. Gdy ktoś gubił bilet, Reks prowadził go do konduktora. Gdy starsza pani nie mogła udźwignąć bagażu, Reks pomagał jej nieść siatkę. Wszyscy pokochali psa, który jeździł koleją.
Największa przygoda wydarzyła się zimą. Pociąg utknął w śnieżnej zaspie między stacjami Sosnowo a Łysiny. Silnik zgasł, a w wagonach zrobiło się zimno. Reks nie spanikował. Wyskoczył w śnieg i pobiegł przez pole do najbliższego gospodarstwa. Zapukał nosem w drzwi i poprowadził pana Marka z traktorem prosto do pociągu. Dzięki niemu wszyscy dotarli bezpiecznie do domu.
Ludzie zaczęli mówić o Reksie w telewizji i gazetach. Pojawił się nawet pomysł, by postawić mu pomnik na dworcu. Ale Reks wcale nie chciał być sławny. On po prostu lubił podróżować i pomagać innym. Każdego wieczoru wracał do Wągrowca Górnego, kładł się na swoim posłaniu z koca i patrzył w gwiazdy za oknem. Wiedział, że gdzieś tam, w pociągu, ktoś dziś poczuł się lepiej dzięki niemu.
I tak mijały lata. Reks jeździł koleją, dopóki nie zrobił się siwy na pysku. Pewnego dnia zamiast wsiąść do pociągu, został na peronie i pomachał ogonem odjeżdżającym wagonom. Od tamtej pory co wieczór, gdy zapada zmrok, dzieci w pociągach opowiadają sobie historię o rudym psie, który zawsze wiedział, jak pomóc. A jeśli spojrzysz przez okno w noc, zobaczysz małą gwiazdkę, która mruga jak jego wierne, psie oko.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Prawdziwa przyjaźń nie zna granic – nawet tych wyznaczonych torami kolejowymi.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka?
- 2Kogo uratował Reks w swojej największej przygodzie?
- 3Co zrobił Reks, gdy zobaczył smutną Zuzię?
O bajce „Bajka o psie, który jeździł koleją"
Bajka o psie, który jeździł koleją dla 7-latka to ciepła opowieść o przyjaźni i pomaganiu. Czas czytania: ok. 5-7 minut. Idealna na dobranoc, rozwija empatię i pokazuje, że każde stworzenie ma swoje miejsce w świecie.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Prawdziwa przyjaźń nie zna granic – nawet tych wyznaczonych torami kolejowymi.