Bajka o piłce, która nie chciała latać
Pewna piłka miała dość latania i skakania. Wolała leżeć cicho, aż odkryła, że każdy ma swoje własne tempo i nie musi być najlepszy we wszystkim.
Bajka o piłce, która nie chciała latać
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym miasteczku, na boisku szkolnym, mieszkała sobie piłka o imieniu Bąbel. Była okrągła, czerwona w białe gwiazdki i bardzo, bardzo zmęczona. Każdego dnia dzieci kopały ją, rzucały, odbijały od ściany i goniły po trawie. Bąbel nie narzekała, ale w głębi duszy marzyła tylko o jednym: żeby choć przez chwilę po prostu sobie poleżeć.
Pewnego popołudnia, gdy słońce grzało najmocniej, a dzieci poszły na obiad, Bąbel westchnęła i powiedziała do siebie: „Już dłużej nie dam rady. Nie chcę latać wysoko, nie chcę skakać po kamieniach. Chcę być zwykłą, spokojną piłką, która leży w cieniu i patrzy na chmury.” I tak zwinęła się w kłębek (choć piłki nie mają kłębków) i postanowiła się nie ruszać.
Niedaleko, pod ławką, siedział mały chłopiec o imieniu Tomek. Tomek nie lubił biegać ani grać w piłkę. Wolał rysować i obserwować mrówki. Kiedy zobaczył, że Bąbel się nie rusza, podszedł i usiadł obok. „Hej, piłko, czemu nie grasz?” – zapytał cicho. Bąbel zdziwiła się, że ktoś do niej mówi, i odpowiedziała: „Bo jestem zmęczona. A ty czemu nie grasz?” Tomek wzruszył ramionami: „Bo wolę patrzeć, jak inni się bawią.”
Wtedy zza rogu wybiegła grupa dzieci. „Bąbel! Chodź grać!” – krzyczeli. Ale Bąbel pokręciła się na boki (jak piłka może pokręcić) i powiedziała: „Nie dzisiaj. Dziś jestem zmęczona.” Dzieci zdziwiły się, ale uszanowały jej decyzję. „No dobrze, odpocznij. My pobawimy się skakanką.” I pobiegły dalej.
Tomek uśmiechnął się do Bąbla. „Widzisz? Każdy ma prawo odpocząć, kiedy czuje, że ma dość.” Bąbel poczuła się lekka jak piórko. „Naprawdę? Myślałam, że piłka musi zawsze skakać, bo taka jest jej rola.” Tomek pokiwał głową: „Nie, każdy może wybrać. Nawet piłka.”
Po chwili dołączyła do nich mała dziewczynka, Zosia, która miała wadę wzroku i nosiła grube okulary. „Cześć, mogę usiąść?” – zapytała. Tomek i Bąbel zaprosili ją gestem. Zosia wyciągnęła z plecaka książkę i zaczęła czytać na głos historię o latającym dywanie. Bąbel słuchała i czuła, że to jest dokładnie to, czego potrzebowała – cisza, spokój i dobre słowa.
Gdy słońce zaczęło zachodzić, dzieci wróciły po swoją piłkę. Tym razem Bąbel poczuła w sobie nową siłę. „Możemy pograć przez chwilę” – powiedziała. I skakała, ale nie za wysoko, i latała, ale nie za szybko. Dzieci bawiły się z nią radośnie, a Tomek i Zosia rysowali w piasku wzory. Każdy robił to, co lubił, i wszyscy byli szczęśliwi.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Nie musisz być zawsze najlepszy ani robić tego, czego oczekują inni. Ważne, żebyś słuchał siebie i szanował swoje potrzeby – oraz potrzeby innych.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Dlaczego Bąbel nie chciała się bawić na początku?
- 2Jak Tomek pomógł Bąblowi poczuć się lepiej?
- 3Co zrozumiała piłka pod koniec bajki?
O bajce „Bajka o piłce, która nie chciała latać"
Przeczytaj dziecku tę ciepłą bajkę o piłce, która uczy akceptacji własnych ograniczeń i szacunku dla innych. Idealna na dobranoc dla 7-latka, czas czytania: 5 minut.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Nie musisz być zawsze najlepszy ani robić tego, czego oczekują inni. Ważne, żebyś słuchał siebie i szanował swoje potrzeby – oraz potrzeby innych.