Bajka o ośle, która szukała swojego śmiechu
Ośla Ola uwielbiała się śmiać, ale pewnego dnia jej śmiech się zgubił. Wędrując po łące, spotyka przyjaciół, którzy pomagają jej odnaleźć swój niepowtarzalny gł
Bajka o ośle, która szukała swojego śmiechu
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
Rozmiar tekstu: normalna
Darmowy PDF z delikatnym brandingiem — możesz go udostępniać znajomym!
Wersja bez znaku wodnego dostępna w Premium.
— Bajka do czytania —
Na słonecznej łące, gdzie rosły stokrotki i pachniała mięta, mieszkała mała ośla Ola. Miała miękkie, szare futerko i długie uszy, które lubiły się kołysać, gdy biegała. Ola uwielbiała się śmiać – jej śmiech brzmiał jak wesołe: „I-ha! I-ha!”. Ale pewnego dnia obudziła się i… śmiech gdzieś zniknął. Ola spróbowała się zaśmiać, ale z jej pyska wydobyło się tylko ciche: „Hm…”.
Ola poczuła smutek. „Gdzie się podział mój śmiech?” – pomyślała. Wyjrzała z zagrody i zobaczyła kaczkę Kacperkę pływającą w stawie. „Kwa, kwa! Ola, czemu jesteś taka cicha?” – zapytała kaczka. „Zgubiłam swój śmiech, Kacperko. Pomożesz mi go znaleźć?” Kaczka zachichotała: „Może mój śmiech ci pasuje? Kwa! Kwa!” Ale Ola pokręciła głową – to nie było to.
Pobiegła dalej i spotkała koziołka Kubę, który skakał po pagórkach. „Mee, me! Ola, czemu masz smutną minę?” – zawołał. „Szukam swojego śmiechu, Kubo.” Koziołek podrzucił rogi: „Spróbuj meczeć jak ja! Mee, ha, ha!” Ola spróbowała, ale zabrzmiało dziwnie. „Nie, to nie mój śmiech” – westchnęła.
Słońce zaczęło zachodzić, a Ola usiadła pod wielkim dębem. Nagle usłyszała ciche pohukiwanie z góry – to była sówka Zosia. „Hu, hu! Ola, nie płacz. Posłuchaj siebie. Zamknij oczy i pomyśl o czymś wesołym” – poradziła. Ola zamknęła oczy, przypomniała sobie, jak tarzała się w stokrotkach, i z jej pyska samo wypłynęło: „I-ha! I-ha!”
Ola otworzyła oczy – to był jej prawdziwy śmiech! „Znalazłam go!” – ucieszyła się. Kaczka Kacperka i koziołek Kuba przybiegli i zaczęli tańczyć wokół Oli. „I-ha! I-ha!” – śmiała się ośla, a wszyscy śmiali się razem.
Wieczór nadszedł cicho. Kacperka poszła spać do stawu, Kuba wskoczył do szałasu, a sówka Zosia odleciała na drzewo. Ola wróciła do swojej zagrody, gdzie mama osiołka dała jej buziaka na dobranoc. Na niebie zaświeciły pierwsze gwiazdy.
Ola położyła się na sianie, czując spokój. „Mój śmiech jest ze mną, jestem sobą” – pomyślała i zamknęła oczy. Gwiazdy mrugały nad łąką, a Ola zasnęła z uśmiechem, który już nigdy się nie zgubił.
Po przeczytaniu
Zatrzymajcie się na chwilę. Te pytania pomagają dziecku opowiedzieć, co zapamiętało i jak zrozumiało historię.
Morał bajki
Każdy ma swój wyjątkowy sposób na radość – nie trzeba go szukać u innych, wystarczy go odnaleźć w sobie.
Porozmawiajcie chwilę
- 1O kim była dzisiejsza bajka?
- 2Jakiego dźwięku szukała ośla Ola?
- 3Kto pomógł Oli znaleźć jej śmiech?
Redakcja Bajki za darmo
Bajki dla dzieci — doświadczenie w edukacji i rozwoju najmłodszych
📖 Słownictwo z bajki — nowe słowa dla dziecka
Rozmawiaj z dzieckiem o nowych słowach — to wspiera rozwój mowy i rozumienie tekstu.
Stwórz podobną bajkę z imieniem dziecka
Dziecko pokocha bajkę, w której samo jest bohaterem! Na podstawie tej opowieści stworzymy spersonalizowaną wersję z imieniem Twojego dziecka, tym samym przesłaniem i ulubionymi motywami.
Zamów tę bajkę wideo dla swojego dziecka
Spersonalizowana animacja inspirowana bajką „Bajka o ośle, która szukała swojego śmiechu” — z imieniem dziecka, zdjęciem i lektorem. Gotowa w kilka minut. Idealny prezent na każdą okazję.
Bez subskrypcji · MP4 na email · 48h na zwrot
Informacje o tej bajce
Bajka o ośle, która szukała swojego śmiechu
Ta bajka na dobranoc dla dzieci w wieku 2-4 lat zajmie około 4 minut czytania. Uczy maluchy, że każdy ma swój wyjątkowy sposób na wyrażanie radości, a przyjaźń pomaga pokonać smutki. Idealna na spokojne zasypianie.
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Opublikowano:
- Kategoria:
- O zwierzętach
- Wiek dziecka:
- 2–4 lata
- Czas czytania:
- 4 min
- Morał:
- Każdy ma swój wyjątkowy sposób na radość – nie trzeba go szukać u innych, wystarczy go odnaleźć w sobie.