Przejdź do treści
🦊 O zwierzętach4–7 lat 4 min czytania

Bajka o krowie Matyldzie, która uczyła się ciszy

Krowa Matylda nie może zasnąć, chociaż bardzo się stara. Z pomocą mądrej sowy odkrywa, że cisza i gwiazdy mają swoją kołysankę.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

Na zielonej łące mieszkała krowa Matylda. Miała łatki jak gwiazdy, ogonek jak pędzelek i wielkie, ciekawe oczy. Lubiła biegać po trawie, jeść soczystą koniczynę i słuchać śpiewu ptaków. Ale wieczorem, gdy słońce chowało się za las, a na niebie pojawiały się pierwsze gwiazdy, Matylda kładła się w swoim ulubionym miejscu i… nie mogła zasnąć.

Próbowała liczyć owce. Raz, dwa, trzy… przeskakiwały przez płot. Ale Matylda była krową, więc owce jej nie usypiały. Próbowała zamykać oczy i myśleć o puszystych chmurach. Nic z tego. Przewracała się z boku na bok, wzdychała i kręciła głową. „Dlaczego sen nie chce do mnie przyjść?” – mruczała zmarnowana.

Następnego dnia spotkała na pastwisku starą sowę Hildegardę, która mieszkała w dziuplastej wierzbie. „Widzę, że masz problem, Matyldo” – powiedziała sowa, mrugając wielkimi żółtymi oczami. „Nie mogę zasnąć, choć bardzo chcę. Robię wszystko, a sen ucieka jak motylek” – odpowiedziała krowa.

Hildegarda uśmiechnęła się mądrze. „Może za bardzo się starasz? Spróbuj posłuchać ciszy. Usiądź spokojnie, oddychaj powoli i patrz w niebo. Gwiazdy same ci opowiedzą kołysankę, jeśli tylko ich posłuchasz.” Matylda zdziwiła się, ale postanowiła spróbować.

Gdy nastał wieczór, krowa położyła się na miękkiej trawie. Nie zamykała oczu od razu. Patrzyła na migoczące punkciki na granatowym niebie. Nie liczyła ich, tylko czuła ich spokojne światło. Wsłuchała się w szum traw, delikatne pohukiwanie dalekiego wiatru i ciszę, która otulała łąkę jak miękki koc.

Po chwili Matylda poczuła, że jej powieki robią się ciężkie. Oddech stał się równy i głęboki. Nawet nie zauważyła, kiedy sen przyszedł – cichutko, na końcach palców. Gwiazdy patrzyły na nią życzliwie, a księżyc uśmiechał się srebrnym uśmiechem.

Od tamtej pory Matylda każdej nocy szukała ciszy i gwiazd. A gdy już je znalazła, sen sam do niej przychodził. Kładła się spokojnie i zanim zdążyła mrugnąć, budziło ją poranne słońce. I tak nauczyła się, że czasem najlepszym sposobem na zasypianie jest po prostu… przestać się starać.

Dziś, kiedy nad łąką zapadł zmrok, Matylda już leży wśród traw. Otwiera szeroko oczy, patrzy w górę i szepcze: „Witajcie, gwiazdy.” A potem zamyka je powoli, wdycha zapach nocy i pozwala, by cisza ukołysała ją do snu. Dobranoc, Matyldo. Dobranoc, mały przyjacielu.

O bajce „Bajka o krowie Matyldzie, która uczyła się ciszy"

Spokojna bajka do poduszki dla 6-latka o krowie Matyldzie, która nie mogła zasnąć. Czytaj z dzieckiem o przyjaźni i mocy ciszy. Idealna na dobranoc.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
O zwierzętach
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
4 min
Morał:
Czasem spokój przychodzi wtedy, gdy przestajemy go gonić – wystarczy posłuchać ciszy i popatrzeć w gwiazdy.