Przejdź do treści
💛 Wartości7+ lat 5 min czytania

Bajka o krasnoludkach i sierotce Marysi

Poznaj historię sierotki Marysi, która dzięki pomocy krasnoludków uczy się, że prawdziwa wartość tkwi w sercu, a nie w bogactwie.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

W małej chatce na skraju lasu mieszkała sierotka Marysia. Odkąd pamiętała, opiekowała się nią dobra staruszka, która pewnej zimy odeszła do nieba. Dziewczynka została sama, ale nie narzekała. Każdego dnia zbierała chrust, przynosiła wodę ze strumienia i dzieliła się swoim skromnym jedzeniem z leśnymi zwierzętami.

Pewnego wieczoru, gdy Marysia kładła się spać na swojej siennikowej posłance, usłyszała ciche pukanie do drzwi. Otworzyła i zobaczyła maleńkiego krasnoludka w czerwonej czapeczce. „Marysiu, jesteśmy w potrzebie” – powiedział drżącym głosem. „Nasz dom pod wielkim dębem został zasypany śniegiem, a my nie mamy schronienia. Czy moglibyśmy przenocować u ciebie?” Dziewczynka bez wahania zaprosiła go do środka.

Za pierwszym krasnoludkiem przyszło ich więcej: najpierw dwóch, potem pięciu, aż w końcu w chatce zebrała się cała gromadka. Marysia nie miała dla nich wiele – tylko suchy chleb i wodę, ale oddała im swoją kołdrę i poduszkę, a sama spała na słomie. Krasnoludki były jej bardzo wdzięczne.

Rano najstarszy krasnoludek, Brodacz, powiedział: „Marysiu, jesteś najbogatszą osobą, jaką znamy. Masz w sobie tyle dobroci, że mogłabyś obdzielić nią cały las. W nagrodę za twoje serce podarujemy ci trzy magiczne żołędzie. Każdy z nich spełni jedno twoje życzenie.” Marysia podziękowała, ale schowała żołędzie do kieszeni i nie użyła ich od razu.

Minęła zima. Gdy przyszła wiosna, Marysia poszła do lasu i zobaczyła, że małe ptaszki nie mają gniazd, a wiewiórki nie mają orzechów. Wyjęła pierwszy żołądź i pomyślała: „Niech wszystkie zwierzęta mają pełne brzuszki i ciepłe domki.” Żołądź zajaśniał i wokół pojawiły się gniazda i spiżarnie pełne jedzenia.

Drugiego żołędzia użyła, gdy w wiosce zachorowały dzieci. Pomyślała: „Niech wszystkie dzieci wyzdrowieją i będą się śmiać.” I tak się stało. Trzeciego żołędzia schowała na czarną godzinę, ale gdy zobaczyła, że krasnoludki potrzebują nowego dachu nad głową, oddała im go bez wahania. Krasnoludki były wzruszone i postanowiły zamieszkać z Marysią na zawsze.

Od tamtej pory w chatce na skraju lasu zawsze było gwarno i wesoło. Marysia nigdy nie czuła się samotna, a krasnoludki pomagały jej we wszystkim. Najważniejsze jednak było to, że Marysia zrozumiała: największym skarbem nie są magiczne przedmioty, lecz dobre serce i przyjaźń.

Gdy zapadał zmrok, krasnoludki siadały wokół kominka, a Marysia opowiadała im bajki. Potem wszyscy kładli się spać, a ciszę przerywało tylko ciche bzyczenie świerszcza i szum wiatru w gałęziach. Marysia zamykała oczy, patrząc przez okno na migoczące gwiazdy, i szeptała: „Dobranoc, maleńcy.” I zasypiała spokojnie, wiedząc, że ma prawdziwy dom.

O bajce „Bajka o krasnoludkach i sierotce Marysi"

Ta ciepła bajka o krasnoludkach i sierotce Marysi dla 7-latka uczy dzieci, że dobroć i odwaga są ważniejsze niż materialne dobra. Przeczytanie zajmie około 5 minut i pomoże dziecku spokojnie zasnąć.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
7+ lat
Czas czytania:
5 min
Morał:
Prawdziwe bogactwo to dobroć w sercu i przyjaźń, a nie posiadane rzeczy.