Ciągnik Franek i wielkie pole
Mały ciągnik Franek chce zaorać wielkie pole, ale przekonuje się, że czasem trzeba poczekać i robić rzeczy po swojemu.
Ciągnik Franek i wielkie pole
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
Rozmiar tekstu: normalna
Darmowy PDF z delikatnym brandingiem — możesz go udostępniać znajomym!
Wersja bez znaku wodnego dostępna w Premium.
— Bajka do czytania —
Na małym gospodarstwie, wśród zielonych łąk i żółtych pól, mieszkał sobie mały czerwony ciągnik o imieniu Franek. Franek miał okrągłe, błyszczące oczy i gumowe koła, które turkotały wesoło, gdy tylko ruszał w drogę.
Każdego ranka Franek patrzył na wielkie, potężne traktory – Toma i Zosię. Tom był ogromny i głośny, a Zosia miała lśniący pług. Razem orały wielkie pola, a Franek tylko z daleka im się przyglądał. „Ja też tak chcę!” – myślał Franek i podskakiwał na swoich małych kółkach.
Pewnego dnia, gdy Tom i Zosia odpoczywali po obiedzie, Franek postanowił sam spróbować zaorać kawałek pola. Ruszył zuchwale przed siebie, ale ziemia była twarda i sucha. Franek pchał, pchał, ale jego mały silnik tylko sapał, a koła kręciły się w miejscu. Zaciągnął się, zakopał i… utknął!
Z płaczem zatrąbił „hop, hop”, a na pomoc przybiegli Tom i Zosia. „Co ty robisz, maluchu?” – zapytała Zosia, uśmiechając się łagodnie. „Chciałem być duży i ważny, ale nie dałem rady” – odpowiedział smutno Franek. Tom pokiwał głową: „Każdy z nas ma swoje zadanie. Ty jesteś mały, ale zwrotny i szybki – świetnie przewozisz siano i pomagasz w ogródku!”.
Franek spojrzał na swoje małe przyczepy i przypomniał sobie, jak wczoraj dzielnie rozwoził marchewki do stodoły. Może nie orałem, ale bez mojej pomocy marchewki by się rozsypały! I nagle poczuł się dumny. „Czy mogę wam jutro pomóc przy zbiorach?” – zapytał. „Oczywiście! – zawołali Tom i Zosia. – Będziesz naszym dostawcą!”.
Od tamtej pory Franek nie martwił się, że jest mały. Każdego dnia robił swoje: przewoził warzywa, rozweselał kury i pomagał sadzić kwiatki. A wieczorem, gdy słońce chowało się za stodołą, Franek parkował obok Toma i Zosi, i wszyscy razem odpoczywali w ciepłej, cichej szopie.
Tej nocy Franek zamknął swoje okrągłe oczy, a wokół niego unosił się zapach świeżego siana. Słyszał ciche bzyczenie świerszczy i czuł, jak księżyc głaszcze go po blaszanym dachu. Był szczęśliwy, że jest sobą.
Gdy gwiazdy rozbłysły na niebie, Franek westchnął cichutko i zasnął głębokim, spokojnym snem. Dobranoc, mały ciągniku, dobranoc!
Po przeczytaniu
Zatrzymajcie się na chwilę. Te pytania pomagają dziecku opowiedzieć, co zapamiętało i jak zrozumiało historię.
Porozmawiajcie chwilę
- 1Dlaczego Franek chciał zaorać wielkie pole?
- 2Kto pomógł Frankowi, gdy utknął?
- 3Jaką ważną pracę wykonywał Franek każdego dnia?
Redakcja Bajki za darmo
Bajki dla dzieci — doświadczenie w edukacji i rozwoju najmłodszych
📖 Słownictwo z bajki — nowe słowa dla dziecka
Rozmawiaj z dzieckiem o nowych słowach — to wspiera rozwój mowy i rozumienie tekstu.
Stwórz podobną bajkę z imieniem dziecka
Dziecko pokocha bajkę, w której samo jest bohaterem! Na podstawie tej opowieści stworzymy spersonalizowaną wersję z imieniem Twojego dziecka, tym samym przesłaniem i ulubionymi motywami.
Zamów tę bajkę wideo dla swojego dziecka
Spersonalizowana animacja inspirowana bajką „Ciągnik Franek i wielkie pole” — z imieniem dziecka, zdjęciem i lektorem. Gotowa w kilka minut. Idealny prezent na każdą okazję.
Bez subskrypcji · MP4 na email · 48h na zwrot
Informacje o tej bajce
Ciągnik Franek i wielkie pole
Ta ciepła bajka o ciągnikach dla 4-latka trwa około 5 minut i uczy cierpliwości oraz akceptacji własnych możliwości. Idealna na dobranoc, pomaga maluchom zrozumieć, że każdy ma swoje zadania i nie warto się spieszyć.
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Opublikowano:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min