Przejdź do treści
💛 Wartości4–7 lat 5 min czytania

Ciągnik Franek i wielkie pole

Mały ciągnik Franek chce zaorać wielkie pole, ale przekonuje się, że czasem trzeba poczekać i robić rzeczy po swojemu.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

Na małym gospodarstwie, wśród zielonych łąk i żółtych pól, mieszkał sobie mały czerwony ciągnik o imieniu Franek. Franek miał okrągłe, błyszczące oczy i gumowe koła, które turkotały wesoło, gdy tylko ruszał w drogę.

Każdego ranka Franek patrzył na wielkie, potężne traktory – Toma i Zosię. Tom był ogromny i głośny, a Zosia miała lśniący pług. Razem orały wielkie pola, a Franek tylko z daleka im się przyglądał. „Ja też tak chcę!” – myślał Franek i podskakiwał na swoich małych kółkach.

Pewnego dnia, gdy Tom i Zosia odpoczywali po obiedzie, Franek postanowił sam spróbować zaorać kawałek pola. Ruszył zuchwale przed siebie, ale ziemia była twarda i sucha. Franek pchał, pchał, ale jego mały silnik tylko sapał, a koła kręciły się w miejscu. Zaciągnął się, zakopał i… utknął!

Z płaczem zatrąbił „hop, hop”, a na pomoc przybiegli Tom i Zosia. „Co ty robisz, maluchu?” – zapytała Zosia, uśmiechając się łagodnie. „Chciałem być duży i ważny, ale nie dałem rady” – odpowiedział smutno Franek. Tom pokiwał głową: „Każdy z nas ma swoje zadanie. Ty jesteś mały, ale zwrotny i szybki – świetnie przewozisz siano i pomagasz w ogródku!”.

Franek spojrzał na swoje małe przyczepy i przypomniał sobie, jak wczoraj dzielnie rozwoził marchewki do stodoły. Może nie orałem, ale bez mojej pomocy marchewki by się rozsypały! I nagle poczuł się dumny. „Czy mogę wam jutro pomóc przy zbiorach?” – zapytał. „Oczywiście! – zawołali Tom i Zosia. – Będziesz naszym dostawcą!”.

Od tamtej pory Franek nie martwił się, że jest mały. Każdego dnia robił swoje: przewoził warzywa, rozweselał kury i pomagał sadzić kwiatki. A wieczorem, gdy słońce chowało się za stodołą, Franek parkował obok Toma i Zosi, i wszyscy razem odpoczywali w ciepłej, cichej szopie.

Tej nocy Franek zamknął swoje okrągłe oczy, a wokół niego unosił się zapach świeżego siana. Słyszał ciche bzyczenie świerszczy i czuł, jak księżyc głaszcze go po blaszanym dachu. Był szczęśliwy, że jest sobą.

Gdy gwiazdy rozbłysły na niebie, Franek westchnął cichutko i zasnął głębokim, spokojnym snem. Dobranoc, mały ciągniku, dobranoc!

O bajce „Ciągnik Franek i wielkie pole"

Ta ciepła bajka o ciągnikach dla 4-latka trwa około 5 minut i uczy cierpliwości oraz akceptacji własnych możliwości. Idealna na dobranoc, pomaga maluchom zrozumieć, że każdy ma swoje zadania i nie warto się spieszyć.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
5 min