Mały Traktorek i Wielkie Pole
Mały traktorek Tomek uczy się, że nawet najmniejszy może być bardzo pomocny, gdy ma wielkie serce.
Mały Traktorek i Wielkie Pole
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Na pagórkowatej farmie, gdzie kogut piał o świcie, a krowy muczały wesoło, mieszkał mały traktorek o imieniu Tomek. Był czerwony jak mak polny, z gumowymi kołami i małym pufającym silniczkiem. Codziennie patrzył, jak duże ciągniki – Krzyś i Borys – suną przez pola, orząc ziemię i wioząc ciężkie bele siana. Tomek bardzo chciał im pomóc, ale był taki malutki, że nikt go nie wołał do pracy.
– Tylko popatrz – westchnął Tomek do starej stodoły. – Oni są tacy potężni, a ja ledwo ciągnę wózek z marchewkami. Z nikim nie mogę się równać. Stodoła skrzypnęła przyjaźnie, ale nie umiała odpowiedzieć.
Następnego ranka farmer Franek wsiadł do Krzysia i ruszył na pole pszenicy. Borys pojechał na łąkę po siano. Tomek został sam na podwórku. Nagle usłyszał płacz. To kurka Ruda zgubiła swoje pisklęta. – Pomóż, mały Tomku! – zawołała. – Pisklęta wpadły do rowu!
Tomek zawarczał silniczkiem i podjechał do rowu. Był wystarczająco mały, żeby wjechać w wąską ścieżkę między krzakami. Znalazł trzy żółte pisklęta, które trzęsły się ze strachu. – Wsiadajcie na moją przyczepkę! – zawołał. Pisklęta wskoczyły, a Tomek ostrożnie wyjechał na podwórko. Ruda przytuliła swoje dzieci.
– Dziękuję, Tomku! – zagdakała. – Jesteś najdzielniejszym ciągnikiem! Tomek uśmiechnął się od śmigła do koła. Może nie był wielki, ale potrafił pomóc.
Od tego dnia co rano Tomek znajdował ważne zadania. Pomógł krowie Basi przewieźć cielątko na łąkę, zawiózł kosz jabłek do domu, a nawet naprawił płotek, który zerwał wiatr. Farmer Franek poklepał go po masce: – Mały Tomku, bez ciebie ta farma by nie działała!
Wieczorem, gdy Krzyś i Borys ucichli w stodole, Tomek stał na łące i patrzył w niebo. Księżyc świecił jak srebrny talerz, a gwiazdy mrugały do niego przyjaźnie. Czuł się ważny i potrzebny. Każdy, nawet najmniejszy, ma swój wielki dar – szepnął do siebie.
– Dobrej nocy, Tomku – zaszeleściły zboża. – Śpij spokojnie. Jutro znów będziesz pomagał. Tomek zamknął reflektory i pufnął cicho. Sen przyszedł szybko, ciepły i miękki jak siano w stodole.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Nie liczy się wielkość, ale chęć niesienia pomocy – każdy ma swoje wyjątkowe miejsce na świecie.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Dlaczego Tomek na początku był smutny?
- 2Jaką pomoc Tomek dał kurce Rudzie?
- 3Co sprawiło, że Tomek poczuł się szczęśliwy na koniec?
O bajce „Mały Traktorek i Wielkie Pole"
Bajka o ciągnikach dla 5-latka, którą przeczytasz w 5 minut, uczy dziecko, że każdy ma swoje miejsce i wartość. Idealna na dobranoc – rozwija empatię i wyobraźnię.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Nie liczy się wielkość, ale chęć niesienia pomocy – każdy ma swoje wyjątkowe miejsce na świecie.