Bajka o bajgielku Franku
Mały bajgielek Franek czuje się smutny, bo ma dziurę w środku. Jednak spotykając inne pieczywa, odkrywa, że jego dziura jest wyjątkowa. Ciepła opowieść o akcept
Bajka o bajgielku Franku
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
Rozmiar tekstu: normalna
Darmowy PDF z delikatnym brandingiem — możesz go udostępniać znajomym!
Wersja bez znaku wodnego dostępna w Premium.
— Bajka do czytania —
W małej piekarni na rogu ulicy mieszkał sobie mały bajgielek o imieniu Franek. Był okrągły, złocisty i pachnący, ale w środku miał dziurę. I to go bardzo martwiło.
„Dlaczego inni mają pełne brzuszki, a ja mam pustą dziurę?” – myślał Franek. Każdego dnia patrzył na bułeczki, rogaliki i chałki, które były całe i bez dziur. Czuł się gorszy.
Pewnego razu Franek postanowił wybrać się na spacer po piekarni. Spotkał pszenną bułeczkę, która dumnie puszczała parę. „Jesteś taka ładna i pełna” – powiedział Franek. Bułeczka uśmiechnęła się: „Ale ja nie mogę wisieć na palcu tak jak ty! Twoja dziura to supermoc.”
Franek zdziwił się. Poszedł dalej i zobaczył rogalika. „Jesteś taki zgrabny” – westchnął. Rogalik odparł: „Ale ja nie mogę być nadziany dżemem tak, żeby nie wyciekał. Ty możesz! Dziura sprawia, że jesteś idealny do jedzenia z ulubionymi smakołykami.”
Nagle podszedł do niego staruszek – precel. „Widzę, że martwisz się swoją dziurą. A wiesz, że dzięki niej możesz się kręcić na patyku? I możesz być częścią zabawy jak hula-hoop! To twoja zaleta.”
Franek spojrzał na siebie inaczej. Przypomniał sobie, jak mama piekarz mówiła, że bajgielki mają dziurę, żeby były lekkie i chrupiące. A dzieci uwielbiają wkładać paluszek w tę dziurkę i kręcić bajgielkiem jak kółkiem.
Wieczorem, kiedy w piekarni zrobiło się cicho, Franek usiadł na półce i spojrzał w okno. Zobaczył gwiazdy na niebie – każda miała swoje miejsce i blask. „Każdy jest inny i to jest piękne” – pomyślał.
Wtedy do piekarni weszła mała dziewczynka z mamą. Wybrała właśnie Franka i zanurzyła go w kubeczku z ciepłym mlekiem. Franek poczuł się szczęśliwy – jego dziura pozwoliła mleku wsiąknąć do środka, smakując wybornie.
I tak Franek zrozumiał, że to, co go wyróżnia, czyni go wyjątkowym. Zmęczony i pełen ciepła, zamknął oczy. Wokół zrobiło się cicho, a gwiazdy na niebie migały mu dobranoc. „Dobranoc, Franku” – szepnął wiatr.
A mały bajgielek zasnął spokojnie, wiedząc, że jest dokładnie taki, jaki powinien być. I każdy, kto go zje, też będzie miał słodkie sny.
Po przeczytaniu
Zatrzymajcie się na chwilę. Te pytania pomagają dziecku opowiedzieć, co zapamiętało i jak zrozumiało historię.
Morał bajki
Każdy ma swoją wyjątkowość, nawet jeśli na początku wydaje się wadą.
Porozmawiajcie chwilę
- 1Dlaczego Franek był smutny na początku bajki?
- 2Kogo spotkał Franek podczas spaceru po piekarni?
- 3Jaka była supermoc dziury w bajgielku?
Redakcja Bajki za darmo
Bajki dla dzieci — doświadczenie w edukacji i rozwoju najmłodszych
📖 Słownictwo z bajki — nowe słowa dla dziecka
Rozmawiaj z dzieckiem o nowych słowach — to wspiera rozwój mowy i rozumienie tekstu.
Stwórz podobną bajkę z imieniem dziecka
Dziecko pokocha bajkę, w której samo jest bohaterem! Na podstawie tej opowieści stworzymy spersonalizowaną wersję z imieniem Twojego dziecka, tym samym przesłaniem i ulubionymi motywami.
Zamów tę bajkę wideo dla swojego dziecka
Spersonalizowana animacja inspirowana bajką „Bajka o bajgielku Franku” — z imieniem dziecka, zdjęciem i lektorem. Gotowa w kilka minut. Idealny prezent na każdą okazję.
Bez subskrypcji · MP4 na email · 48h na zwrot
Informacje o tej bajce
Bajka o bajgielku Franku
Przeczytaj dziecku krótką bajkę o bajgielku Franku, która uczy, że każdy jest wyjątkowy. Idealna na dobranoc dla maluchów w wieku 2-4 lat. Czas czytania: około 3 minut.
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Opublikowano:
- Kategoria:
- Bajki o jedzeniu
- Wiek dziecka:
- 2–4 lata
- Czas czytania:
- 3 min
- Morał:
- Każdy ma swoją wyjątkowość, nawet jeśli na początku wydaje się wadą.