Islandia dźwięków
Mały Jaś, który widzi świat w inny sposób, uczy się, że każdy ma swoją własną wyspę dźwięków i kolorów.
Islandia dźwięków
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym miasteczku nad rzeką mieszkał chłopiec o imieniu Jaś. Jaś miał ulubione miejsce – polanę otoczoną starymi lipami, gdzie panował szczególny spokój. Dźwięki były tam stłumione, a liście szeleściły miarowo, jakby ktoś grał cichą melodię tylko dla niego.
Jaś nie lubił gwaru szkolnego korytarza. Gdy dzieci biegały i krzyczały, on zatykał uszy i skupiał się na wzorkach na podłodze – szare płytki układały się w rzędy i kolumny, które go uspokajały. Czasami ktoś mówił, że Jaś jest dziwny, ale on tego nie rozumiał. Dla niego świat był pełen obrazów i rytmów, które inni zdawali się nie zauważać.
Pewnego dnia do klasy przyszła nowa dziewczynka – Zuzia. Miała długie włosy i zawsze nosiła słuchawki na szyi. Szybko zauważyła, że Jaś unika zgiełku. Podczas przerwy usiadła obok niego na dywanie. „Lubisz ciche miejsca?” – zapytała. Jaś skinął głową. „Ja też. Dźwięki są dla mnie jak za głośne fale. A ty jak to znosisz?” Jaś pokazał jej swój rysunek – skomplikowany wzór z małych kółek i linii. „To moja wyspa” – szepnął.
Zuzia uśmiechnęła się. „Pokażę ci moją wyspę” – powiedziała i wyciągnęła z plecaka mały notes. Tam też były wzory – ale nie rysowane, a napisane. To były rymy i krótkie wierszyki. Czytała je na głos, powoli, jakby każdy dźwięk ważyła na wadze. Jaś słuchał z zamkniętymi oczami. Słowa stawały się dla niego falami, które płynęły spokojnie.
Od tego dnia Zuzia i Jaś spędzali razem przerwy na cichej ławce przed szkołą. On rysował, ona pisała. Czasem milczeli, czasem wymieniali się swoimi światami. Inne dzieci przyglądały się im z ciekawością. Pewnego chłopiec z klasy podszedł i spytał: „Dlaczego Zuzia zawsze ma słuchawki, a Jaś ciągle rysuje te same kółka?” Zuzia odpowiedziała: „Bo tak lubimy. Każdy ma swój sposób na świat”.
Wiosną nauczycielka zaproponowała klasowe „Święto Wysp” – każde dziecko miało pokazać coś, co go uspokaja i cieszy. Jaś przygotował wielki rysunek swojej dźwiękowej wyspy z drzewami, które miały uszy zamiast liści. Zuzia napisała wiersz o ciszy, który przeczytała przez mikrofon – ale bardzo cicho, tak żeby wszyscy musieli się skupić. Na końcu klasa biła brawo, nie hałaśliwie, ale przeciągłym, ciepłym oklaskiem.
Tego wieczoru Jaś leżał w łóżku i myślał o Zuzi i o swojej wyspie. Przez okno wpadało światło księżyca, a za oknem słychać było tylko szum drzew. Jego serce biło miarowo, tak samo jak szelest liści. „Każdy ma swoją wyspę” – wyszeptał do pluszowego królika. „Moja jest cicha i kolorowa. I to jest w porządku”. Zamknął oczy, a sny przyszły do niego jak miękkie fale – delikatne, spokojne i bezpieczne.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Każdy człowiek postrzega świat inaczej – nie ma jednego słusznego sposobu bycia, a różnorodność wzbogaca nas wszystkich.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była ta bajka?
- 2Co uspokajało Jasia, a co Zuzię?
- 3Dlaczego inne dzieci zaczęły rozumieć Jasia i Zuzię?
O bajce „Islandia dźwięków"
Przeczytajcie bajkę o autyzmie dla 7-latka, która w delikatny sposób wprowadza dziecko w temat neuroróżnorodności. Opowieść rozwija empatię i uczy akceptacji, a jednocześnie jest ciepłą historią na dobranoc.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 6 min
- Morał:
- Każdy człowiek postrzega świat inaczej – nie ma jednego słusznego sposobu bycia, a różnorodność wzbogaca nas wszystkich.