Dwunastu Braci z Leśnej Łąki
Poznajcie małą Zosię, która odkrywa, że każdy miesiąc ma swojego opiekuna – dwunastu braci, którzy uczą ją cierpliwości i radości z czekania.
Dwunastu Braci z Leśnej Łąki
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym domku na skraju lasu mieszkała Zosia, która bardzo nie lubiła czekać. Kiedy mama mówiła: „Za miesiąc pojedziemy nad morze”, Zosia tupała nóżką i wołała: „Chcę teraz!”. Pewnego wieczoru, gdy za oknem padał śnieg, a Zosia znowu się niecierpliwiła, z kominka wyskoczyła iskierka i zamieniła się w małego, uśmiechniętego ludzika.
– Jestem Styczeń – powiedział ludzik, otrzepując płaszcz z iskierek. – Słyszałem, że nie lubisz czekać. Chodź, pokażę ci coś ważnego. Złapał Zosię za rękę i poprowadził ją na Leśną Łąkę, gdzie pod starą wierzbą siedziało jedenastu innych braci.
– To mój brat Luty – wskazał Styczeń na brodatego pana z szalikiem. – A tam Marzec, który zawsze przynosi pierwsze kwiaty. Każdy z nas ma swoją porę, a wszyscy razem tworzymy rok. Zosia patrzyła zdziwiona, bo każdy brat wyglądał inaczej: Kwiecień miał na głowie wianek, Maj pachniał bzem, a Czerwiec trzymał w ręku truskawkę.
– Dlaczego nie możecie przyjść wszyscy naraz? – zapytała Zosia. – Wtedy nie musiałabym czekać na lato ani na święta. Bracia spojrzeli po sobie i uśmiechnęli się tajemniczo. Lipiec, który miał słomkowy kapelusz, podszedł do Zosi i powiedział: – Gdybyśmy przyszli wszyscy razem, nie byłoby czasu na sianie, wzrost i zbieranie. Każdy z nas ma coś wyjątkowego do zrobienia.
Sierpień, pachnący miodem, dodał: – Ja dojrzewam jabłka, a Wrzesień maluje liście na złoto. Październik kręci wiatraki z suchych liści, Listopad tuli ziemię do snu, a Grudzień zapala pierwsze gwiazdki. Zosia słuchała i nagle zrozumiała, że każdy miesiąc jest jak kawałek układanki – bez niego cały rok byłby niepełny.
– A co ty robisz, Styczniu? – zapytała. Styczeń przykucnął i narysował patykiem na śniegu gwiazdkę. – Ja uczę ludzi cierpliwości. Kiedy jest zimno i ciemno, trzeba umieć czekać na wiosnę. Ale w tym czekaniu jest też magia – można lepić bałwana, pić gorącą czekoladę i słuchać bajek. Zosia uśmiechnęła się i przytuliła do Stycznia.
– Już wiem – szepnęła. – Czekanie nie jest złe, bo każdy miesiąc przynosi coś nowego i pięknego. Bracia pokiwali głowami, a Styczeń zaprowadził Zosię z powrotem do jej pokoju. Położył ją do łóżka, otulił kołdrą i powiedział: – Teraz zamknij oczy, a ja będę czuwał nad twoim snem, aż nadejdzie Luty.
Zosia poczuła, jak ciepło rozlewa się po jej ciele. Za oknem gwiazdy migotały jak iskierki z kominka, a ona wiedziała, że każda z nich to mały znak od któregoś z braci. – Dobranoc, Styczniu – wyszeptała i zasnęła spokojnie, marząc o tym, co przyniesie kolejny miesiąc.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Cierpliwość sprawia, że każda chwila staje się wyjątkowa, a oczekiwanie na coś dobrego uczy nas doceniać to, co mamy tu i teraz.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka?
- 2Kogo spotkała Zosia na Leśnej Łące?
- 3Czego nauczyła się Zosia od Stycznia?
O bajce „Dwunastu Braci z Leśnej Łąki"
Bajka o 12 miesiącach dla 4-latka to ciepła opowieść o cierpliwości i docenianiu każdej pory roku. Czytanie zajmuje około 5 minut, a historia pomaga maluchom zrozumieć upływ czasu i wartość oczekiwania. Idealna na dobranoc, by spokojnie zasnąć z uśmiechem.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Cierpliwość sprawia, że każda chwila staje się wyjątkowa, a oczekiwanie na coś dobrego uczy nas doceniać to, co mamy tu i teraz.