Mercyś i spadająca gwiazdka
Mały samochodzik Mercedes o imieniu Mercyś wyrusza w nocną podróż za spadającą gwiazdką. Spotyka przyjaciół i uczy się, że czasem to, czego szukamy, jest bliżej
Mercyś i spadająca gwiazdka
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
Rozmiar tekstu: normalna
Darmowy PDF z delikatnym brandingiem — możesz go udostępniać znajomym!
Wersja bez znaku wodnego dostępna w Premium.
— Bajka do czytania —
Pewnej cichej nocy, gdy gwiazdy świeciły na niebie jak małe diamenty, mały samochodzik o imieniu Mercyś nie mógł zmrużyć oczu. Stał w swoim ciepłym garażu i wyglądał przez okno. Na dworze było ciemno, ale na niebie błyszczała jedna szczególna gwiazdka – mała, srebrna, jakby uśmiechała się do Merkusia.
Mercyś westchnął. – Chciałbym dotknąć tej gwiazdki – szepnął. I wtedy gwiazdka zaczęła mrugać, a potem powoli spłynęła w dół, zatrzymując się tuż za pobliskim wzgórzem. Mercyś nie zastanawiał się długo – ruszył w jej stronę, szumiąc cichutko oponami.
Po drodze spotkał starą ciężarówkę o imieniu Ciężka. – Dokąd tak jedziesz o tej porze? – zapytała. – Szukam gwiazdki, która spadła – odparł Mercyś. Ciężka uśmiechnęła się: – Gwiazdki są piękne, ale najlepiej patrzeć na nie z daleka. Jeśli je gonisz, możesz się zgubić.
Mercyś pojechał dalej. Minął polną drogą i spotkał mały rowerek o imieniu Pędziwiatr. – Dokąd pędzisz? – zapytał rowerek. – Za gwiazdką – odpowiedział Mercyś. – A czy wiesz, że gwiazdki czasami odbijają się w kałużach? Wtedy wyglądają jak małe iskierki na ziemi – powiedział Pędziwiatr.
Mercyś zajrzał w kałużę – rzeczywiście, zobaczył w niej odbicie gwiazdki. Ale ta prawdziwa wciąż była gdzieś dalej. Postanowił wrócić do domu. Po drodze mijał małe domki, w których paliły się światła. W jednym oknie zobaczył dziecko machające do niego. Zrobiło mu się cieplej na sercu.
Kiedy wrócił do garażu, spojrzał w niebo. Ta mała gwiazdka wciąż tam była – świeciła jaśniej niż wszystkie. Mercyś zrozumiał, że nie trzeba jej dotykać, żeby czuć się szczęśliwym. Wystarczy na nią patrzeć i wiedzieć, że zawsze tam jest.
Zmęczony, ale spokojny Mercyś zamknął oczy. Garaż wypełniła cisza, a przez okno wpadało miękkie, srebrne światło gwiazd. Mercyś ziewnął cichutko i pomyślał: „Dobranoc, gwiazdeczko”. I zasnął, otulony nocą i spokojem.
Po przeczytaniu
Zatrzymajcie się na chwilę. Te pytania pomagają dziecku opowiedzieć, co zapamiętało i jak zrozumiało historię.
Morał bajki
Każda gwiazdka ma swoje miejsce na niebie, a każdy mały samochodzik – swój ciepły garaż. To, czego szukamy, często jest blisko – wystarczy się rozejrzeć.
Porozmawiajcie chwilę
- 1Dlaczego mały samochodzik o imieniu Mercyś wyruszył nocą z garażu?
- 2Kogo spotkał podczas swojej podróży?
- 3Co Mercyś zrozumiał po powrocie do domu?
Redakcja Bajki za darmo
Bajki dla dzieci — doświadczenie w edukacji i rozwoju najmłodszych
📖 Słownictwo z bajki — nowe słowa dla dziecka
Rozmawiaj z dzieckiem o nowych słowach — to wspiera rozwój mowy i rozumienie tekstu.
Stwórz podobną bajkę z imieniem dziecka
Dziecko pokocha bajkę, w której samo jest bohaterem! Na podstawie tej opowieści stworzymy spersonalizowaną wersję z imieniem Twojego dziecka, tym samym przesłaniem i ulubionymi motywami.
Zamów tę bajkę wideo dla swojego dziecka
Spersonalizowana animacja inspirowana bajką „Mercyś i spadająca gwiazdka” — z imieniem dziecka, zdjęciem i lektorem. Gotowa w kilka minut. Idealny prezent na każdą okazję.
Bez subskrypcji · MP4 na email · 48h na zwrot
Informacje o tej bajce
Mercyś i spadająca gwiazdka
Bajka o małym samochodziku Mercedes, który szukał spadającej gwiazdki. Idealna na dobranoc dla dzieci w wieku 2-4 lat, uczy spokoju i doceniania domowego ciepła. Czas czytania: około 4 minut.
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Opublikowano:
- Kategoria:
- Pojazdy i auta
- Wiek dziecka:
- 2–4 lata
- Czas czytania:
- 4 min
- Morał:
- Każda gwiazdka ma swoje miejsce na niebie, a każdy mały samochodzik – swój ciepły garaż. To, czego szukamy, często jest blisko – wystarczy się rozejrzeć.